Ale Ci ludzie, będący wybrańcami narodu, są odklejeni...
Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
A więc z powodu braku oświetlenia gdzie dostałby 100zł albo pouczenie on postanowił wyskoczyć z immunitetem
I nagle po tygodniu, gdzie już nie da się tego zweryfikować to będzie pisać o "spekulacjach"
Ale Ci ludzie, będący wybrańcami narodu, są odklejeni...
Ale Ci ludzie, będący wybrańcami narodu, są odklejeni...
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Słowa, klucz. Wybrańcy czyli zostali wybrani przez naród któremu podano taką a nie inną listę przy tej durnej metodzie D'Hondta.
ICE In Case of Emergency, w nagłym wypadku
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Nie do końca. Bo na tej samej liście co pan Wardzała było też kilkanaście innych nazwisk. I nikt nikogo nie zmuszał aby akurat krzyżyk w kratce przy nazwisku pana Wardzały postawić, naród miał wybór. Rozumiem rozgoryczenie tym, że ludzie bezmyślnie głosują na partyjne jedynki i dwójki zapewne dlatego, że są to są zarazem nazwiska najbardziej rozplakatowane, ale wciąż odpowiedzialność ponosi nie metoda liczenia głosów a osoby, które spośród wszystkich nazwisk na liście wybrały akurat pana Wardzałę.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Po niemal dwóch tygodniach od zdarzenia dziennikarz TVN24 Radomir Wit próbował porozmawiać w Sejmie z posłem Wardzałą, a zapis publikuje tvn24.pl na swojej stronie.
— Czy to pan został zatrzymany przez policję?
— Tak, z powodu braku światła.
— Pan zasłonił się wtedy legitymacją poselską?
— Ja wyjaśniłem wszystko w klubie.
— Ja nie jestem klubem, ale dziennikarzem.
— To ja wejdę na komisję, a potem będę dostępny.
— Krótka piłka, czy pan zasłaniał się legitymacją?
— Podczas kontroli, tak, ale to jest w ogóle inny temat, ja to wyjaśnię, ja to wyjaśnię.
— No to możemy to teraz wyjaśnić.
Następnie poseł wszedł na posiedzenie komisji. O sprawie informuje również Gazeta.pl, która przytoczyła słowa rzeczniczki KO Doroty Łobody: "Złożył oświadczenie, przeprosił. Przekazał rzecznikowi dyscyplinarnemu partii, że zrzeknie się immunitetu i opłaci otrzymany mandat".
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... a6qLJg8aFA
— Czy to pan został zatrzymany przez policję?
— Tak, z powodu braku światła.
— Pan zasłonił się wtedy legitymacją poselską?
— Ja wyjaśniłem wszystko w klubie.
— Ja nie jestem klubem, ale dziennikarzem.
— To ja wejdę na komisję, a potem będę dostępny.
— Krótka piłka, czy pan zasłaniał się legitymacją?
— Podczas kontroli, tak, ale to jest w ogóle inny temat, ja to wyjaśnię, ja to wyjaśnię.
— No to możemy to teraz wyjaśnić.
Następnie poseł wszedł na posiedzenie komisji. O sprawie informuje również Gazeta.pl, która przytoczyła słowa rzeczniczki KO Doroty Łobody: "Złożył oświadczenie, przeprosił. Przekazał rzecznikowi dyscyplinarnemu partii, że zrzeknie się immunitetu i opłaci otrzymany mandat".
https://przegladsportowy.onet.pl/zuzel/ ... a6qLJg8aFA
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Posłanka PiS Anna Pieczarka dostaje od gminy Tarnów 9,8 tys. zł miesięcznie. "Wójt powierzył jej zadania promowania lokalnego bigosu i rozsławienia błogosławionego męczennika. - Jest jedyną osobą, która potrafi to zrobić - przekonuje.
Grzegorz Kozioł, związany z PiS wójt gminy Tarnów, posłance Annie Pieczarce nie szczędzi pochwał
Jak tylko nie ma Sejmu, jest u nas codziennie, ma tu swoje biurko, doradza, koordynuje. Ostatnio powierzyłem jej nowe wyzwania. Zależy nam np. na tym, by do rejestru produktów lokalnych wpisać nasz tarnowski bigos."
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,444 ... onego.html
Grzegorz Kozioł, związany z PiS wójt gminy Tarnów, posłance Annie Pieczarce nie szczędzi pochwał
Jak tylko nie ma Sejmu, jest u nas codziennie, ma tu swoje biurko, doradza, koordynuje. Ostatnio powierzyłem jej nowe wyzwania. Zależy nam np. na tym, by do rejestru produktów lokalnych wpisać nasz tarnowski bigos."
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,444 ... onego.html
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
A czym się różni "nasz tarnowski bigos" od innych bigosów i o jakiego męczennika chodzi? Nie ma co się śmiać - może to faktycznie jakiś wyjątkowy bigos i męczennik.
Swoją drogą Pieczarka i Wardzała to byłaby piękna para. W promowaniu samych siebie nie mają równych w naszej lokalnej polityce. W obu przypadkach ten sam przerost formy nad treścią
Swoją drogą Pieczarka i Wardzała to byłaby piękna para. W promowaniu samych siebie nie mają równych w naszej lokalnej polityce. W obu przypadkach ten sam przerost formy nad treścią
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe" S. LEM
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Być może chodzi o błogosławioną Karolinę?
Nikt Panu nie da tyle, ile ja mogę obiecać (KMN)
-
gumini_0317
- Archont
- Posty: 940
- Rejestracja: 16-12-2010, 12:52
- Lokalizacja: zza Dunajca
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Obstawiam https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_ ... (duchowny)
W grobie się przewraca od tej promocji pięknej Ani.
W grobie się przewraca od tej promocji pięknej Ani.
Re: Napisali o nas..(znaczy o Tarnowie)
Odpowiedź z ChatGPT:
„Bigos tarnowski” nie ma jednej powszechnie uznanej, skodyfikowanej receptury, tak jak np. bigos staropolski. Nazwa odnosi się raczej do lokalnej odmiany lub specjału promowanego w regionie tarnowskim.
Warto więc odróżnić go od typowego bigosu przede wszystkim przez konkretne składniki i sposób przygotowania, a nie tylko nazwę.
Co ciekawe, w październiku 2026 r. wójt gminy Tarnów zapowiedział starania o wpisanie „tarnowskiego bigosu” do rejestru produktów lokalnych. W dostępnych doniesieniach nie podano jednak jego receptury ani składników, które miałyby go wyróżniać.
Dla porównania, w okolicach Tarnowa istnieje udokumentowany przepis na bigos staropolski z Jamnej, zawierający:
kapustę białą i kiszoną,
boczek, wieprzowinę, wołowinę i kiełbasę,
suszone grzyby i śliwki,
koncentrat pomidorowy,
czerwone wytrawne wino.
Mój wniosek: na razie nie ma podstaw, by twierdzić, że tarnowski bigos różni się od klasycznego konkretnym składnikiem, np. dodatkiem śliwek, grzybów czy innego rodzaju mięsa. Być może jego wyjątkowość wynika z lokalnej receptury przekazywanej przez gospodynie, która dopiero ma zostać opisana i wypromowana.