Tarnowskie Forum - Tarnowska Agora
Miejsce wymiany myśli i idei

Agora - Rekolekcje - temat coroczny

Goscinny - 10-03-2010, 19:53
Temat postu: Rekolekcje - temat coroczny
Mam takie pytanie do osób wierzących.
Czy rekolekcje (dowolne) są dla wyznawców Kościoła Katolickiego obowiązkowe? Obowiązkowe w sensie - nie chodzisz, masz grzech.
Jeśli tak, to proszę o podanie podstawy, gdzie jest wyraźnie napisane o tym obowiązku. Od razu powiem, że szukałem w KKK, różnych przykazaniach i nie znalazłem niczego, co nawet sugerowałoby, że jest to obowiązek (jak np. uczestniczenie na mszy w święta nakazane). Na różnych katolickich portalach były informacje, że są zalecane, a to nie to samo co obowiązkowe.

ad2222 - 10-03-2010, 20:08

Tak jak piszesz - są zalecane, tylko niestety u nas jest dziwny zwyczaj robienia rekolekcji dla całej szkoły w czasie zajęć szkolnych, i Dyrekcja tłumaczy się tym 'dobrowolnym obowiązkowym' zgonieniem uczniów do kościoła 'troską o dzieci'. Wg Konkordatu oczywiście dzieci nie uczestniczące w rekolekcjach powinny mieć inne zajęcia w szkole lub dni wolne.
Keleos - 10-03-2010, 20:17

U nas są dyżury z dziećmi w kościele, a osoby bez dyżurów zostają w szkole i opiekują się uczniami, którzy nie idą na rekolekcje ze względu na inne wyznanie... tyle że takich uczniów nie ma ; P
Goscinny - 10-03-2010, 21:00

ad2222, ale, wg przepisów nie powinno być żadnego wolnego! Wolne przysługuje tylko tym, którzy mają OBOWIĄZEK uczestnictwa. A skoro wyznawcy KK nie mają takiego obowiązku, to dlaczego jest wolne?
A co do dni wolnych dla tych, co nie chodzą. Właśnie się zbulwersowałem, bo dostałem do podpisania karteczkę z godzinami rekolekcji i dopiskiem "obecność obowiązkowa". Nie mogę tego podpisać, bo poświadczyłbym nieprawdę. Zapewne dopisek jest po to, żeby nieświadomi stwierdzili, że może faktycznie są obowiązkowe.
Jak to było? "kłamstwo powtarzane milion razy staje się prawdą"?

Jela - 11-03-2010, 09:53

Czyli prawo nie jest przestrzegane. Moje dzieci jakoś udało mi się przed tym obronić co prawda dyrekcja szkoły oficjalnie ! odpisała, że ustawa nie może być przestrzegana ze względu na brak czasu katechtów :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ale jakoś się udało.
Wracając do meritum, prawo nie jest przestrzegane a czy ktoś za to odpowie ? Kamieniołami na przykład ? :mrgreen: :mrgreen:

trix - 11-03-2010, 21:29

Goscinny napisał/a:
Czy rekolekcje (dowolne) są dla wyznawców Kościoła Katolickiego obowiązkowe? Obowiązkowe w sensie - nie chodzisz, masz grzech.

Wybacz, ale nie rozumiem kontekstu pytania od Twojej osoby. Przecież jesteś ( z tego co czytam ) "wolny wyznaniowo" :>.

Jest wolne, dzieci sie cieszą, bo zamiast na rekolekcje,l ida na sanki albo do parku. Bezsens.

Goscinny - 11-03-2010, 22:39

No jestem, ale interesuje mnie to od strony prawnej. Wygląda mi na to, że dyrektorzy wychodzą przed szereg. Boją się konsekwencji? Kary boskiej? Sam nie wiem, ale tak naprawdę łamią prawo - pytanie, gdzie to zgłosić.
Czy jeśli ktoś jest niewierzący nie może dociekać prawdy?
No i właśnie z tym wolnym jest 'dziwnie',

ad2222 - 11-03-2010, 22:55

Goscinny napisał/a:
Sam nie wiem, ale tak naprawdę łamią prawo - pytanie, gdzie to zgłosić.


Jeżeli właścicielem szkoły jest miasto, to do Wydziału Edukacji, i do wiadomości Kuratorium.

Goscinny - 11-03-2010, 23:06

Najpierw to załatwię pismo z Kurii z oficjalną wykładnią dot. rekolekcji.
A potem to będzie ciekawiej.

Na agorze jest kilka osób które uważają się za bardzo religijne i żadna z nich nie potrafi udzielić mi odpowiedzi na tak proste pytanie?

ad2222 - 12-03-2010, 00:22

Przecież Ci napisałem, i inni powtórzyli - są zalecane, a to nie znaczy 'obowiązkowe'.
Jela - 12-03-2010, 08:10

http://www.iv-lo.tarnow.pl/Plan/
To tylko jeden z przykładów. Religia oczywiście w środku. :) No jak i co zostało z obietnic pierwszej i ostatniej lekcji ? Czy przypadkiem szkoła nie uczy omijania prawa pod naciskiem KRK ? :) :D

Dorota1975 - 12-03-2010, 08:18

Rozporządzenie MEN z dnia 14.IV.1992 r. (Dz.U. 1992/36/155, 1993/83/390,
1999/67/753) w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w
publicznych przedszkolach i szkołach:

§ 10.1. Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni
zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, o ile religia lub
wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę
nad uczniami w tym czasie zapewniają katecheci, Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą.
2. O terminie rekolekcji dyrektor szkoły powinien być powiadomiony, co najmniej miesiąc
wcześniej.
3. Jeżeli na terenie szkoły prowadzona jest nauka religii więcej niż jednego wyznania,
kościoły i związki wyznaniowe powinny dążyć do ustalenia terminu rekolekcji
wielkopostnych.


********

już kiedyś była dyskusja o przyjmowaniu księdza po kolędzie - jak wierzę, chodzę do kościoła, to przyjmuję; podobnie z rekolekcjami - jeśli wierzę i chodzę na katechezę, to przyjmuję obowiązki z tego wynikające, m.in. uczestniczenie w rekolekcjach, które są jedną z form całego procesu katechetycznego.

Jela - 12-03-2010, 08:34

Pięknie. A czy ja komuś żałuję trzydniowego zwolnienia ? Niemniej samo "zwolnienie" oznacza iż zajęcia szkolne powinny się odbywać normalnie gdyż zwolnić można z czegoś, nie z czegoś co nie istnieje. :) A czy tak jest naprawdę ? Zgodnie z prawem ?
Goscinny - 12-03-2010, 08:48

Dorota1975, ale co z tego wynika? Ja znam to rozporządzenie. Zgodnie z jego literą nie powinno być wolnego, bo nie ma obowiązku uczestnictwa. Ktoś tu łamie prawo.
Czekam czy jakaś kuria mi odpisze na maila - spytałem do kogo konkretnie mam się zwrócić o podanie wykładni obowiązującej w Kościele.
Co do religii na pierwszej/ostatniej lekcji - przepis martwy. Dyrektorzy wychodzą z założenia, że wszyscy chodzą na religię i lekcje religii są kiedy pasują to rozpiski.
Tak samo nikt nie pytał o zgodę na uczęszczanie na lekcje religii - przyjęto, że wszyscy się zgadzają.

Dorota1975 - 12-03-2010, 08:57

Goscinny napisał/a:
Czekam czy jakaś kuria mi odpisze na maila - spytałem do kogo konkretnie mam się zwrócić o podanie wykładni obowiązującej w Kościele


To gdzie Ty tego maila wysłałeś??

Jela - 12-03-2010, 08:59

To oznacza, że władze szkolne łamią prawo na sposób recydywistów. Przestępstwa takie powinny być ścigane z urzędu. Czy ktoś zna prokuratora, który kiedykolwiek się tym zajął ? :)
Goscinny - 12-03-2010, 09:25

Dorota1975 napisał/a:


To gdzie Ty tego maila wysłałeś??


Na początek do różnych diecezji - do sekretariatów, ew. do wydziałów duszpasterstwa ogólnego. Ciekaw jestem czy otrzymam jakąkolwiek odpowiedź. Niestety Kościoła nie obowiązują przepisy dot. administracji, więc mogą śmiało każdego maila, a nawet oficjalnie wysłane pismo wrzucić od razu do kosza. Liczę jednak na przynajmniej jedną odpowiedź.

Dorota1975 - 12-03-2010, 09:31

w kuriach są wydziały katechetyczne, taki jest też w Tarnowie; po co wysyłać pisma do różnych diecezji, i do wydziałów nie zajmujących się tematem?


ul. Legionów 30, tel. 014/63-17-350; fax 014/63-17-359
e-mail: wydzkate@diecezja.tarnow.pl

Dyrektor Wydziału - Ks. dr Bolesław Klaus
tel. 014/63-17-351

Wizytatorzy :

Ks. dr Bogusław Połeć,
e-mail : bogpol@tarnow.opoka.org.pl

Ks. dr Jacek Siewiora,
e-mail : jasiew@poczta.onet.pl

Ks. dr Tadeusz Michalik , mian. 2008


***

Polecam kontakt z księdzem Jackiem.

Goscinny - 12-03-2010, 09:35

No to zobaczymy, czy odpisze. Choć wydział katechetyczny zajmuje się głównie katechezą w szkole, a mnie chodzi o ogólną wykładnię, dla całości wiernych. Piszę... ;)
Dorota1975 - 12-03-2010, 09:38

no to pisz. przynajmniej w temacie szkolnych rekolekcji powinna być jasność.
Goscinny - 12-03-2010, 18:39

Dorota1975, dziękuję za ten namiar. Właśnie jestem po wymianie kilku maili na ten temat. W skrócie - potwierdził, że jest to obowiązek moralny, nigdzie nie zapisany.
Po drugie - wyszły kolejne zaniechania szkół. Czy w jakiejś szkole pytają się o deklaracje, czy ktoś będzie chodził na religię, etykę, albo na żadne z nich? W gimnazjum mojej córki przyjęto, że wszyscy chodzą na religię bez pytania o zdanie.
A potem dziwić się, że ludzie coraz mniej przestrzegają przepisów - skoro już w szkole napatrzą się na jego obchodzenie i łamanie.
No i przyjęto założenie, że wszyscy uczęszczający na religię to katolicy. Co oczywiście jest nieprawdą - każdy może chodzić na te zajęcia, niekoniecznie musi być wierzący.
Teraz tylko czekam na wpisanie nieobecności w czasie dni wolnych od nauki :)

Dorota1975 - 12-03-2010, 18:48

Goscinny napisał/a:
Dorota1975, dziękuję za ten namiar.

drobiazg.

Goscinny napisał/a:
Po drugie - wyszły kolejne zaniechania szkół. Czy w jakiejś szkole pytają się o deklaracje, czy ktoś będzie chodził na religię, etykę, albo na żadne z nich? W gimnazjum mojej córki przyjęto, że wszyscy chodzą na religię bez pytania o zdanie.


szkoda, że w takich sytuacjach rodzice od razu nie informują kuratorium, kurii czy wreszcie mediów....

Goscinny - 12-03-2010, 19:01

Narażając się na ostracyzm i narażając dziecko na gorsze oceny? Jeśli wychowawczyni jest osobą, użyję takie słowa, nawiedzoną, to rodzic pójdzie się skarżyć do Kuratorium?
Niestety najgorzej na tym wyjdzie dziecko i na tym żerują władze kościelne oraz szkoły.
W przyszłym tygodniu pisze pismo do Kuratorium z zapytaniem o podstawę tego wolnego :) Przedstawię opinię jakby nie patrzeć osoby kompetentnej - ciekaw jestem co mi odpiszą.

Dorota1975 - 12-03-2010, 19:07

Goscinny napisał/a:
Narażając się na ostracyzm i narażając dziecko na gorsze oceny? Jeśli wychowawczyni jest osobą, użyję takie słowa, nawiedzoną, to rodzic pójdzie się skarżyć do Kuratorium?
Niestety najgorzej na tym wyjdzie dziecko i na tym żerują władze kościelne oraz szkoły.



czyli lepiej siedzieć cicho? a może - gdyby jeden się odważył - to nagle się okaże, że podobnie myślących jest więcej?

Goscinny - 12-03-2010, 19:41

No to jest szansa, że mnie obłożą anatemą :)
sainte_nitouche - 13-03-2010, 20:50

Organizowaniem rekolekcji kosztem zajec w szkole - kosciol sam sobie krzywde wyrzadza.
Bo potem taki dzieciak dorosnie, prace zacznie - i dobrowolnie na rekolekcje nie pojdzie, skoro nie bedzie sie to wiazalo z dniem wolnym od pracy :P
Dawniej rekolekcje odbywaly sie w czasie wolnym, po zajeciach w szkole - i jakos znakomita wiekszosc chodzila, mimo iz przymusu nie bylo.
Teraz przymus powoduje, ze checi gdzies zanikly i cala idea rekolekcji idzie nie w ta strone gdzie trzeba.

dafi33 - 14-03-2010, 07:44

Frekfencja na takich rekolekcjach wynosi około 20-30 % pomimo staran nauczycieli i księży .
Młodzi maja inne zajecia :D

kato - 14-03-2010, 09:12

sainte_nitouche napisał/a:
Dawniej rekolekcje odbywaly sie w czasie wolnym, po zajeciach w szkole - i jakos znakomita wiekszosc chodzila, mimo iz przymusu nie bylo.


Był przymus. "Bo tak wypada", "Bo tak trzeba", "Bo co ludzie/sąsiedzi/ksiądz... powiedzą?". Najlepszymi strażnikami są więźniowie. Dobrze, że KRK o tym zapomniał (albo więźniowie zaczynają wymierać i trzeba się brzydko chwytać).

ad2222 - 14-03-2010, 09:50

dafi33 napisał/a:
Frekfencja na takich rekolekcjach wynosi około 20-30 %


A skąd te dane? Może jakiś link dla poparcia twojej tezy?

Keleos - 14-03-2010, 12:01

Ja pamietam jak chodziłem do gimnazjum to nosiło się taką karteczkę, na którek podczas rekolekcji księża przybijali pieczątki obecności. Przychodziło się na ostatnie minuty rekolekcji żeby pieczątkę dostac ; d
Goscinny - 14-03-2010, 12:06

Keleos, oczywiście wiesz, że robili to bezprawnie?
Keleos - 14-03-2010, 12:09

Bezprawnie nie bezprawnie, ja jutro idę jako opieka na rekolekcje i mam listę obecności, którą muszę sprawdzić na miejscu... prawnie czy nie.

Aha, a osoby, które będą nieobecne, dostają nieobecność do dziennika.
Są bowiem nauczyciele w szkole, którzy czekają na 'innowierców' by prowadzić zajęcia.

Goscinny - 14-03-2010, 12:59

Keleos napisał/a:
Aha, a osoby, które będą nieobecne, dostają nieobecność do dziennika.

chciałbym się dowiedzieć jaka to szkoła - bo to jest łamanie przepisów MEN i Konstytucji!
Chętnie sie tam przejdę i przedyskutuję z dyrekcją kwestie łamania Konstytucyjnego prawa do wolności wyznania.

Jela - 15-03-2010, 07:38

Ciekaw jestem jak trix wytłumaczy ten wręcz rzucający się w oczy brak przymusu nauczania. :) :D :lol:
dafi33 - 15-03-2010, 09:23

A potem wielkie oburzenie kleru i gościa niedzielnego jak Alicja Tysiąc wygrywa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka :lol:
trix - 15-03-2010, 20:56

Jela napisał/a:
Ciekaw jestem jak trix wytłumaczy ten wręcz rzucający się w oczy brak przymusu nauczania. :) :D :lol:


Tak wytłumaczy że oczywiście jestem absolutnie ZA stara zasadą: religie w salkach katechetycznych, po szkole, to samo rekolekcje. Dawniej sie dało dzisiaj tez sie da. Jak juz ma być religia w szkole to NA ostatniej lekcji, i kto nie chodzi, ten nie dostaje świadectwa itp. Przypomnij mi jeszcze kto podpisał konkordat i zezwolił na stan obecny.... zdaje sie że niepraktykujący wierzący, więc nie wiem do kogo z tymi pretensjami, jak on przecież z ljewicy.

Co do oburzenia, to czy Cie śmieszy to że jakis trybunalik gdzieś tam rozstrzyga spory polsko-polskie ??. W "dawnych czasach" też tak było, tylko że decyzje zapadały w moskwie.

Goscinny - 15-03-2010, 21:15

trix napisał/a:
kto nie chodzi, ten nie dostaje świadectwa

chciałbyś uzależnić przejście do następnej klasy od uczęszczania na religię? A jak niewierzący, to edukację skończy w pierwszej klasie podstawówki?

Boruta - 15-03-2010, 21:33

Trix chyba miał na myśli osobne świadectwo z religii. Tak jak to dawniej wyglądało.
trix - 15-03-2010, 22:29

Goscinny napisał/a:
chciałbyś uzależnić przejście do następnej klasy od uczęszczania na religię? A jak niewierzący, to edukację skończy w pierwszej klasie podstawówki?


Jak Ci to mogło przyjść nawet do głowy ?????. Jaki wogóle byłby sens wystawiania oceny z religii na podstawie której można przejść lub nie do następnej klasy ?? Oczywiście jeżeli ktoś z religii dostanie pałę to moze nie przejść do następnej klasy ale "religijnej", co chyba nawet jest logiczne. Skoro religia byłaby osobno, to po co na świadectwie szkolnym ocena z religii ??. Gdy religia byłaby w szkole, to tez ocena na świadectwie szkolnym moim zdaniem nie jest potrzebna, może wyjdzie jeden papier taniej, no ale. Ogólnie całkowite nie państwowe szkolnictwo rozwiązałoby problem, każdy by chodził do szkoły jakiej by chciał, z religia bez religii, z etyka matematyką itp :P .

Goscinny - 15-03-2010, 22:40

trix napisał/a:
Jak Ci to mogło przyjść nawet do głowy ?????

Cytuję:
trix napisał/a:
Jak juz ma być religia w szkole to NA ostatniej lekcji, i kto nie chodzi, ten nie dostaje świadectwa

Twoje słowa, prawda?

Keleos - 15-03-2010, 23:22

trix najwyraźniej miał na myśli, że się przechodzi, ale na złość nie dostaje się papierku - trzeba uwierzyć na słowo ; P [podkreślam słowo: uwierzyć]
trix - 15-03-2010, 23:44

Goscinny napisał/a:
trix napisał/a:
Jak juz ma być religia w szkole to NA ostatniej lekcji, i kto nie chodzi, ten nie dostaje świadectwa

Twoje słowa, prawda?


Eh, świadectwa, ale świadectwo jest też z religii......., byc może kontekst i kolejność słów nie jest zbyt szczęśliwa i stąd to nieporozumienie. Nie jest to mój pierwszy post na forum więc sie dziwie (i to bardzo) że Ci coś takiego nasunęło sie na myśl.

Keleos, nie kombinuj jak zjazdowiec pod górkę :P .

Żeby była jasność: religia paszła ze szkoły.
Jezeli religia nie jest w szkole to świadectwo jest osobno i NIE ma wpływu na to czy uczeń przechodzi do następnej klasy "szkolnej" bo jest to przecież bezsensem.
Jeżeli religia jest w szkole to na ostatniej lekcji, i lepiej by było żeby świadectwo z religii było osobno.
Jeżeli ocena z religii jest na świadectwie szkolnym no to trudno nie katastrofa, ale nie powinna się wliczać do średniej.
Najlepiej jakby szkoły były prywatne i każdy chodzi do jakiej chce (to mi sie wydaje najlepsze rozwiązanie dla tych co nie wierzą albo innowierców)
Chyba wszystko jasne :].

Jela - 16-03-2010, 06:28

Trix niezależnie od Twoich poglądów w tej konkretnej sytuacji istnieje przymus niezgodny z obowiązującym prawem. Ów przymus jest stosowany przez katolików czyli kościół pod naciskiem hierarchii czyli przez Kościół. Czy, kto i kiedy za to odpowie to jedno pytanie. Drugie to takie : jak to możliwe, że katolicy, będący wszak w większości, wraz z hierarchią KRK świadomie, zdając sobie sprawę z łamania prawa łamią to prawo ? Przecież sami uczą, że to grzech. Robią to bez poczucia winy ? Spowiadają się z tego ?
Próbuję sobie wyobrazić spowiedź dyrektora szkoły, biskupa, katechetów : zgrzeszyłem organizacją rekolekcji. Jakoś mi nie idzie. :lol:

dafi33 - 16-03-2010, 07:04

Proponuje słac maile z zapytaniem do zródła zamieszania :
Wydział Katechetyczny

ul. Legionów 30, tel. 014/63-17-350; fax 014/63-17-359
e-mail: wydzkate@diecezja.tarnow.pl
WWW: http:// www.katecheza.diecezja.tarnow.pl

Dyrektor Wydziału - Ks. dr Bolesław Klaus
kapelan J.Św., kanonik honor. Kapituły Katedralnej, 10.10.1946, 1971, (1980) 1992; tel. 014/63-17-351

Wizytatorzy :

Ks. dr Bogusław Połeć, 17.12.1965, 1991, 2000,
e-mail : bogpol@tarnow.opoka.org.pl

Ks. dr Jacek Siewiora, 20.04.1967, 1992, 2004
e-mail : jasiew@poczta.onet.pl

Ks. dr Tadeusz Michalik , mian. 2008

Sekretarka:
S. mgr M. Józefa Madoń, Zgr. SS. Służebniczek BDNP
e-mail: wydzkate@diecezja.tarnow.pl

Goscinny - 16-03-2010, 08:12

dafi33, gdybyś czytał wątek zauważyłbyś, że napisałem do ks. Jacka. Otrzymałem odpowiedź, że rekolekcje są obowiązkiem.... sumienia, albo duchowym. Nie ma żadnego 'przepisu', który nakazywałby katolikom uczęszczanie na rekolekcje.
Wobec tego, sama organizacja jest niezgodna z przepisami MEN.

I taka ciekawostka dot. wymiany maili z księdzem. W momencie kiedy okazało się, że jestem przeciwny rekolekcjom kosztem nauki, jego kolejny mail był napisany w tonie lekceważącym, zaczął traktować mnie jak jakiegoś ucznia. Dopóki nie ujawniłem swojego stanowiska, wszystko było ok.

trix - 16-03-2010, 20:06

Jela napisał/a:
Ów przymus jest stosowany przez katolików czyli kościół pod naciskiem hierarchii czyli przez Kościół


No nie, bo ja też jestem częścią kościoła, a swoje zdanie napisałem powyżej.

Jela napisał/a:
Drugie to takie : jak to możliwe, że katolicy, będący wszak w większości, wraz z hierarchią KRK świadomie, zdając sobie sprawę z łamania prawa łamią to prawo ?


Być może nie znają prawa, bo zwykły lud go nie zna, więc nie mieszaj pojęć. Jak ktoś łamie prawo świadomie to KLER.

Pisałem już o konkordacie więc zapytania w tamta stronę.

Goscinny - 16-03-2010, 21:05

A ja się dowiedziałem, że po rekolekcjach sprawdzano obecność :) W czwartek będzie jatka, jeśli pociągnie to za sobą wpis do dziennika ;)
misha - 16-03-2010, 22:07

Goscinny napisał/a:
A ja się dowiedziałem, że po rekolekcjach sprawdzano obecność :) W czwartek będzie jatka, jeśli pociągnie to za sobą wpis do dziennika ;)


Nie widze powodu do jatki jesli w trakcie trwania rekolekcji w szkole organizowane były jakieś zajęcia - a zwykle są, choćby to mialyby być "zajęcia plastyczne na świetlicy". Fakt ze każdy je olewa ale alternatywna ze strony szkoły W RAZIE CZEGO jest:P

Jestem jak najbardziej za nauczaniem religii w salkach katechetycznych z oceną z religii nie wliczajacą się do średniej z ocen. Alternatywą jest religioznawstwo wliczone do średniej. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to zbyt skomplikowane ze wzgledu na brak kadry. Kadra już jakaś jest bo studia z religioznawstwa od dawna są na różnych uczelniach wyższych i ktoś te studia od lat rok rocznie kończy. To, że utrzymują się wciąż wśród aktywnych, dostępnych w każdym roku kierunków świadczy o pewnym stopniu zainteresowania ludzi religioznawstwem wystarczającym do przeprowadzenia rekrutacji otworzenia kolejnych roczników akademickich.

trix - 16-03-2010, 23:21

misha napisał/a:
Alternatywą jest religioznawstwo wliczone do średniej


Chyba pan kolega raczy żartować :]. To że jest kadra itp, to nie jest powód do tego żeby tego uczyć w szkołach. Lepiej tę lukę wykorzystać na godzinę więcej matematyki fizyczki chemii czy WF, a pożytek będzie z tego o wiele wiele większy.

Goscinny - 16-03-2010, 23:40

misha napisał/a:
jesli w trakcie trwania rekolekcji w szkole organizowane były jakieś zajęcia

Nawet jeśli w teorii są, to nikt nie ma obowiązku chodzenia na rekolekcję akurat do tego kościoła gdzie sprawdzają obecność, prawda?
Mam nadzieję, że obecność była sprawdzana wyłącznie po to, żeby w razie jakiegoś wypadku szkoła była kryta. Jak dzieciak pójdzie sobie na wagary, to jak go nie ma na liście, to szkoła za niego nie odpowiada.
Jeśli to wpiszą jako nieobecność do dziennika - będę czekać na wyjaśnienia dlaczego nieobecność w kościele jest wpisywana do dziennika, jakby nie patrzeć, świeckiej szkoły ;)

dafi33 - 17-03-2010, 08:14

Dobra no to teraz trochę faktów jak jest na "papierze" :mrgreen: Troche to rozporządzenie stare ale na pewno wiele sie nie zmieniło . ;)
http://www.interklasa.pl/...1/prawo_rel.htm

Jela - 17-03-2010, 10:57

Od początku było omijane.

1. W publicznych szkołach, podstawowych i ponadpodstawowych, zwanych dalej szkołami, organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki dla uczniów, których rodzice (opiekunowie prawni) wyrażą takie życzenie, a w szkołach ponadpodstawowych - dla uczniów, Których rodzice lub sami uczniowie wyrażą takie życzenie. Po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii i etyki decydują uczniowie .

Wyrazić życzenie to nie to samo co wyrazić zgodę. To długa historia notorycznego łamania prawa. Przez kogo ? Następny dowód na to w jakim kierunku zmierza Polska i na to co z tym ma wspólnego Watykan.

Goscinny - 17-03-2010, 11:12

A w jakiejś szkole pytają się rodziców o lekcje religii? Nie. Po prostu mają być i kropka. Kolejne łamanie przepisów.
ad2222 - 17-03-2010, 16:40

U nas pytali na pierwszym zebraniu, a że chcieli wszyscy, więc lekcje religii są "w środku" dnia.

Inna sprawa, że jedna z rodzicielek zaatakowała siostrę na zebraniu dlaczego 'dziecko ma się uczyć tych formułek na pamięć' (chodziło o podstawowe modlitwy katolika - Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo)... eh...

trix - 17-03-2010, 18:32

Nie rozumiem. wszyscy sie zgodzili, a potem jakaś pani ma pretensje o nauczanie "formułek" ??.
ad2222 - 17-03-2010, 18:43

Nie chodzi mi o samą zgodę, ani o to czy pani jest czy nie jest osobą wierzącą, tylko tak nieśmiało zapytałem, jaką jest Katoliczką. To było pytanie retoryczne.
dafi33 - 18-03-2010, 10:44

http://tech.wp.pl/kat,100...ml?ticaid=19d43 coś o rekolekcjach ;)
No niestety nie doczekam sie odpowiedzi obydwu księży doktorów widocznie to tajne łamane przez poufne 8)

Rozumiem teraz brak danych kościoła na temat frekwencji na religii kolejny temat TABU :D

http://www.polskatimes.pl...ligii,id,t.html

Ksiądz dr Krzysztof Kantowski, konsultor Komisji ds. Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, zapowiada, że najbliższe badanie frekwencji na lekcjach religii odbędzie się w 2010 r. Zdaniem ks. Kantowskiego o spadku frekwencji na religii można mówić od dwóch lat. - Wtedy do szkół średnich poszli uczniowie urodzeni po 1990 r., dorastający w wolnej Polsce, inaczej postrzegający Kościół i świat.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group