Tarnowskie Forum - Tarnowska Agora
Miejsce wymiany myśli i idei

Po prostu Tarnów - Jaka służba zdrowia w Tarnowie?

D.Kunc-Pławecka - 21-06-2012, 12:06
Temat postu: Jaka służba zdrowia w Tarnowie?
konsultacje społeczne w sprawie przekształceń w tarnowskiej służbie zdrowia

Konsultacje odbywają się w dniach 21 i 22 czerwca oraz 25 i 26 czerwca w godzinach pracy Urzędu Miasta Tarnowa oraz od godziny 16.00 do 18.00 w Centrum Spraw Społecznych przy ul. Goldhammera 3, w Istnieje również możliwość przeprowadzenia konsultacji na parterze budynku po uprzednim zgłoszeniu na portierni.

Przypomnijmy, że konsultacjom towarzyszy ankieta na Oficjalnym Portalu Miasta Tarnowa www.tarnow.pl oraz ankieta, która zostanie zamieszczona w lipcowym numerze miesięcznika miejskiego „tarnow.pl”.

Więcej na temat przekształceń na www.tarnow.pl:
http://www.tarnow.pl/inde...tacje-spoleczne

Czekamy na Państwa opinie w tej sprawie.

dafi33 - 21-06-2012, 16:35

Śmiać się czy płakać ?
Od kiedy informuję się o konsultacjach trzy godziny przed ich uruchomieniem :lol: .... choć i tak dobrze że zechciała Pani w ostateczności nas poinformować ... lepsze to niż np: powieszenie kartki na drzewie jak miało to miejsce z nową stacją benzynową :mrgreen:

Józiu - 21-06-2012, 16:49

Jak byś był faktycznie zainteresowany to byś wiedział, że informacja o konsultacjach pojawiła się już 18 czerwca na stronie miejskiej i 19 np. w Radiu Kraków. No, ale to trzeba się interesować tym co się dzieje w mieście, a nie tylko narzekać.

http://www.tarnow.pl/inde...tacje-spoleczne

http://www.radiokrakow.pl.../ID/AWRA-8VEJXE

http://www.tarnowianin.co...by_zdrowia.html

Ravir - 21-06-2012, 20:32

Po za tym 40% szpitali i około 60% przychodni jest już prywatna i działa jako spółki. Sam do takiej jesem zapisany.

Jeszcze tylko sprywatyzować NFZ - tak by było kilka KONKURUJACYCH firm ubezpieczeniowych.

Naiwniakom wierzącym w propagandę PiS'u przypominam, że kazdemu z nas NFZ zabiera Składkę na Ubezpieczenie Zdrowotne - czyli płacimy za leczenie. Ja bym wolał mieć wybór - a dziś mam tylko złodziejski i odszukańczy NFZ.
Jako przyklad podam telefony - za komuny moi rodzice czekali 10 lat na telefon - a dziś dzięki konkurencji można przebierać w ofertach.

Jakub Kwaśny - 21-06-2012, 22:53

Ravir - to, że system jest zły, to wszyscy wiemy. Ale zabierać się do reformy od d*** strony, to zawsze u nas w Polsce.

Wyrzucić szpitale z sektora finansów publicznych i już Roztowskiemu spadnie o parę procent statystyka. Ale zastanowić się dlaczego tak mało szpitali się przekształca w Polsce?! Już nie ma komu.

Takie przekształcenie ma sens, gdy tylko szpital jest mocno zadłużony i wymaga restrukturyzacji (patrz: Kraków, Szpital im. Rydygiera). W Tarnowie wszystkie przychodnie mają bardzo dobrą sytuację. Szczeklik i ZPS można powiedzieć wyśmienitą.

ZPS powiększył majątek w ostatnich latach PIĘTNASTOKROTNIE! Jest na plusie!

SZCZEKLIK - wystarczy się przejść i zobaczyć zmiany. Dyrektor Kuta bardzo dobrze tam zarządza.

W świetle obecnej ustawy (możliwych zmian za Arłukowicza) uważam postępowanie UMT za zbyt pośpieszne i niecelowe. BO NIE MA MARCHEWKI!

Takie spółki będą musiały płacić CIT !!!! Podatek do budżetu od naszych pieniędzy z NFZ. Lekko licząc taki szpital miejski - będzie musiał odprowadzić nawet MILION ZŁOTYCH!


A teraz stanowisko:
Stanowisko Sojuszu Lewicy Demokratycznej przyjęte na połączonym spotkaniu Zarządu Miejskiego oraz Zarządu Powiatowego SLD w Tarnowie i powiecie tarnowskim w dniu 15.06.2012

W imieniu członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Tarnowie wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec planów komercjalizacji samorządowych zakładów opieki zdrowotnej. Zarówno Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie, jak również Zespołu Przychodni Specjalistycznych oraz Mościckiego Centrum Medycznego.
Przekształcenie w/w placówek leczniczych spowoduje utrudnienia dla pacjentów, głównie tych gorzej sytuowanych, wzrost kosztów funkcjonowania poprzez mnożenie etatów kierowniczych oraz liczne rady nadzorcze, a także konieczność odprowadzania przez te podmioty – podatku dochodowego od osób prawnych.
Wspomniana komercjalizacja i przekształcenie Szpitala Miejskiego, ZPS i MCM w spółki prawa handlowego – spowoduje, że przyjmowanie pacjentów ponad limit przyznany przez NFZ (a ten często kończy się nawet i w połowie roku), staną się działaniem na szkodę spółki, co z prawnego punktu widzenia jest czynem niedozwolonym. Zmniejszy to w sposób istotny dostępność służby zdrowia i lekarzy specjalistów dla obywateli Tarnowa i regionu tarnowskiego. Możliwości bezpłatnego leczenia zostaną bardzo mocno ograniczone, na rzecz pacjentów z bardziej zasobnym portfelem i wysokopłatnych usług zdrowotnych, na których się zarabia. Takie działania uważamy za szkodliwe dla mieszkańców, a sposób konsultacji za zbyt pośpieszny.


lek. med. Jerzy Woźniak – Przewodniczący SLD Powiatu Tarnowskiego
Jakub Kwaśny – Przewodniczący SLD w Tarnowie

defekator - 22-06-2012, 13:22

Po komercjalizacji kilku przychodni z których korzystałem jakość usług i ich dostępność jednak wzrosła.Np na Wałowej do lekarza pierwszego kontaktu zawsze były kolejki, od kilku lat sytuacja jest znacznie lepsza. A także wówczas straszono spadkiem dostępności lekarzy pogorszeniem dostępu dla najbiedniejszych etc.

Za bardzo nie rozumiem jednak na czym poza zmianą statutu ma polegać komercjalizacja szpitali skoro ich właścicielem będzie dalej miasto. Wygląda mi to na zwyczajną próbę zabezpieczenia budżetu miejskiego w przyszłości gdyby któryś z nich popadł w finansowe tarapaty (to, że teraz nie mają długów nie oznacza, że tak będzie zawsze). Z punktu widzenia pacjenta nie wiele się zmieni.

Czy mógłby też ktoś mi wytłumaczyć na czym polega mechanizm umarzania niektórych zobowiązań finansowych placówki w przypadku komercjalizacji? Czy na tym, że po prostu pokrywa je budżet państwa a nie samorząd (z perspektywy mieszkańca danego miasta to rzecz korzystna) czy też na czymś innym.

Generalnie konsultacje w tej sprawie to rzecz potrzebna ale brakuje konkretnych informacji na czym to polega i z czym się wiąże bo wiedza ludzi jest na ten temat bardzo mała. Obawiam się, że szybko konsultacje zostaną zdominowane przez populistyczne chwyty w stylu straszenia wizją "najbiedniejszych których nie stać na leczenie w komercyjnym szpitalu"

Osobiście jestem ostrożnie za. Ale tak jak pisałem brakuje na ten temat rzetelnych informacji.


PS. Ankieta proponowana przez UM to farsa. Za bardzo nie wiem co oni chcą nią zbadać.

maup - 22-06-2012, 13:27

defekator napisał/a:
Ankieta proponowana przez UM to farsa. Za bardzo nie wiem co oni chcą nią zbadać.

chyba źle postawiłeś pytanie :) ta ankieta nie ma nic badać, niczego dowodzić, ma być tylko listkiem figowym "przecież przeprowadziliśmy szerokie konsultacje społeczne"

defekator - 22-06-2012, 13:33

maup napisał/a:
defekator napisał/a:
Ankieta proponowana przez UM to farsa. Za bardzo nie wiem co oni chcą nią zbadać.

chyba źle postawiłeś pytanie :) ta ankieta nie ma nic badać, niczego dowodzić, ma być tylko listkiem figowym "przecież przeprowadziliśmy szerokie konsultacje społeczne"


Pytanie było po części retoryczne, bo faktycznie jedyny cel tak sformułowanej ankiety może być taki jak napisałeś. Dlatego odpuściłem sobie jej wypełnianie ;)

Ricardo - 22-06-2012, 14:37

defekator napisał/a:


Za bardzo nie rozumiem jednak na czym poza zmianą statutu ma polegać komercjalizacja szpitali skoro ich właścicielem będzie dalej miasto. Wygląda mi to na zwyczajną próbę zabezpieczenia budżetu miejskiego w przyszłości gdyby któryś z nich popadł w finansowe tarapaty (to, że teraz nie mają długów nie oznacza, że tak będzie zawsze). Z punktu widzenia pacjenta nie wiele się zmieni.



Na tym że powstałą spółka będzie musiała jako spółka prawa handlowego osiągać zysk, a więc miasto się zabezpieczy na wypadek gdyby się sytuacja placówek pogorszyła, niemniej wtedy można spodziewać się cięć... a warto pamiętać że kasan część świadczeń z NFZ generalnie starcza tylko do połowy roku.. i to nie zawsze

dlatego jednak jestem przeciwny temu pomysłowi

trix - 22-06-2012, 15:42

Cytat:
Jeszcze tylko sprywatyzować NFZ - tak by było kilka KONKURUJACYCH firm ubezpieczeniowych.


NFZ trzeba zlikwidować. Prywatyzacja, to tylko przedłużanie agonii.

defekator napisał/a:
A także wówczas straszono spadkiem dostępności lekarzy pogorszeniem dostępu dla najbiedniejszych etc.


A co mieli powiedzieć ??. Najbiedniejszy raz zapłaci składkę, i już potem nie ma pieniędzy żeby iść prywatnie, bo raz zapłacił składkę. Gdyby mu tych pieniędzy nie odbierać i on sobie sam decydował ..... , no ale jakie to są "straty" dla"służby zdrowia".

Mr Greenback - 23-06-2012, 11:45

System jest zły nie dlatego, że jest czy go nie ma NFZ. System jest chory , bo pozostały w nim relikty socjalizmu. Jakie? Ano takie, że w myśl litery prawa Szpital np. Szczeklika nie może przyjąć facet chcącego zapłacić za operację, bo taki Kaczyński twierdzi, że służba zdrowia jest bezpłatna i nie może być przedmiotem handlu. Otoz nie tylko może, ale i powinien. Wyczytałem w Temi, że szpitale nie będą chciały przyjmować pacjentów, bo np,nie będzi eim się opłacać. Bzdura zupełna. Szpitale zawiera kontrakt na świadczenie usług i płacone ma wtedy jak pacjentów przyjmie. Gdyby część pacjentów zamiast czekać w 2 letnich kolejkach dostała co chce płacąc za to, to kolejka oczekujących po pierwsze maleje, po drugie szpital ma na bieżaco pieniądze, po trzecie pula pieniędzy jaka zostaje po tych co wyleczyli jaskrę może przejśc np. na operację nowotworowe.
Mówicie, że NFZ jest chory, ale popatrzcie jakie prawo jest chore i ile kanałów na ujście pieniędzy. Idziecie do szpitala na operacje kolana. Po operacji lejarz wypisuje wam tzw. zlecenie na sprzęt. Biegniecie z tym do NFZ i otrzymujecie refundację na nowiutką ortezę za 800 PLN. Mijają 3 msc i orteza niepotrzebna. Zamiast tego można wprowadzić obowiązek zwrotu sprzętu albo rozszerzyć wypożyczanie sprzętu. Dzisiaj lekarz każdemu pacjentowi wypisuje receptę na nowiutki sprzęt.
Kolejna sprawa-okulary. Refundacja okularów od 6-30 złotych. Żeby optyk otrzymal taką refundację z apacjenta to pacjent musi biec do NFZ, oni wprowadzają w jakiś tam system, podbijają, idzie się do optyka, a na koniec optyk wprowadza to do bazy, odsyła do Centrali NFZ i ktoś to weryfikuje :lol: Tymczasem idziesz od okulisty do optyka i on daje ci 5% rabatu, czasami jedna pare za darmo albo z pol ceny. be zbiurokracji i kosztow.
Rozsmieszyl mnie Jakub Kwasny piszacy, po co co komercjalizowac, jak wyniki sa dobre. Ano wlasnie po to, ze teraz jest to latwe. A jak bedzie zle to trzeba bedzie wyrownac straty przed taka komercjalizacja(tudziez podniesc kapital zakladowy). Pytam sie jaki interes ma miasto, zeby utrzymywac szpital? Co ma miasto na dzien dzisiejszy z utrzymywania szpitala, co? A jak bedzie skomercjalizowane to przynajmniejsobie moze dywidende wyplacic jako udzialowiec spolki prawa handlowego.
I nie bojcie sie ze prywatne podmioty beda wybierac pacjentow. To nieprawda. Kontrakty sa tak tworzone, ze ilosc pacjentow=ilosc pieniedzy. Za to zmniejsza sie kolejki na tzw, darmowa (hehhe) sluzbe zdrowia.

jok@r - 17-07-2012, 17:54

A zdal sobie sprawe ktos z faktu, iz niektore oddzialy w szpitalach i przychodniach sa zwyczajnie nierentowne a ratuja zycie ?

Do tych nierentownych zalicza sie OIOMy i SORy, czyli te bezposrednio ratujace zycie.

Po komercjalizacji, te oddzialy zwyczajnie znikna a osoby potrzebujace pomocy z tych dziedzin medycyny, pozostana zdani na laske i nielaske przepelnionych oddzialow funkcjonujacych w niezkomercjalizowanych jednostkach sluzby zdrowia, czesto poza granicami miasta a nawet wojewodztwa.

Ciekawe czy gawiedz bedzie sie cieszyc i tak hucznie popierac komercjalizacje jesli zajdzie potrzeba a nawet koniecznosc skorzystania z nich ?

Nalezy zdac sobie sprawe z faktu iz jesli OIOMy pozamykaja to firmy pogrzebowe beda miec ruch w interesie.

Ravir - 17-07-2012, 19:14

Jok@r - w USA mamy wszystko prywatne i jakoś te nie rentowne oddziały istnieją i mają lepszą jakość obsługi niż nasza niby darmowa słuzba zdrowia. Nawet w USA jak nie masz ubezpieczenia i jesteś bezdomnym to na OIOM'ie uratują ci życie.

Przestań więc pier... głupoty - na całym świecie pewne oddziały jak i zabiegi sa dotowane przez państwo. Dziala to nawet w USA, gdzie mamy czysty kapitalizm i gdzie nikt nikogo nie zmusza do płacenia składki ubezpieczeniowej.

Sprywatyzowany szpital może przyjmować pacjentów, którzy placą - dziś jest tak, że z kasy NFZ'tu można zrobić "jakieś" 2 operacje - i przez pół dnia sala stoi pusta - w "prywatnym" szpitalu będzi można operować za kasę.
Czy to grozi tym, że bogaci wskoczą bez kolejki? NIE bo ci co są z NFZ'tu i TAK CZEKAJĄ - bo NFZ zapłacił za 2 operacje dziennie a szpital może ich zrobić 5 - i te 3 "ekstra" można "sprzedać" i zarobić - to są przykłady ale tak to funkcjonuje.

Co więcej prywatna jednostka będzie mogła być lepiej zarządzana - w państwowych instytucja marnotrawi się OGROMNE ilości pieniędzy.
Przykład to telefony - za komuny był państwowy moloch Telekomunikacja - i na telefon czekało się 10 lat - a dziś?

Szpitak sprywatyzowany moze też szybciej reagować na zmiany rynkowe - dostosowywać ofertę do rynku i zapotrzebowania - zmniejszając ilość "miejsc" w jednych oddzialach i zwiększają tam gdzie jest większe zapotrzebowanie.

ad2222 - 17-07-2012, 19:23

Ravir napisał/a:
Przestań więc pier... głupoty


Że Cię tak zacytuję... Nie wyskakuj tak z tą amerykańską wspaniałą służbą zdrowia, bo za dużo Hausa oglądałeś...
http://www.filmweb.pl/fil...USA-2007-217841 - odejmij może ze 20%, bo to Moore, ale większość się zgadza.

A to, że szpital nie może robić operacji 'prywatnych' bez kolejek to faktycznie czystej wody niesprawiedliwość, myślę nawet, że działanie na szkodę szpitala. Ale to wymysł, o ile dobrze pamiętam, skomuszałego pisu - według zasady 'albo wszyscy, albo nikt'.

Mr Greenback - 17-07-2012, 20:08

Nie ważne czy służba zdrowia będzie prywatna czy państwowa. Ważne żeby leczyła, a pacjent opłacający składkę był leczony. A dzisiaj jest tak: KRUSowiec gówno wpłaca, a ma to co przedsiębiorca płacący podatki, zusy i do tego składkę zdrowotną. A potem obu przysługuje to samo. Do tego dochodzą ludzie pokroju menele wspieranie przez MOPS czy też ludzie poubezpieczeni po dwa lub trzy razy z różnych tytułów i dziwota potem , zę pieniądze znikają z budżetu...Czyli ktoś jest ewidentnie je@#any w dupę w imię tzw. społęcznej sprawiedliwości.
Sprawy zdrowia nie rozwiążę jedno nawet najlepsze posunięcie. Tutaj potrzebna jest autentyczna reforma, a nie pojedyncze, nawet najlepsze działania z jakimi mamy do czynienia.
1) dostęp do tzw. CWu (centralny wykaz ubezpieczonych). Wbijasz PESEL i wiesz, kto jest ubezpieczony a kto nie 9podobno od października ma działać w całej Polsce...)
2) jeden unormowany już przecież ustawą o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, dokument stanowiący potwierdzenie ubezpieczenia. Na dzisiaj jest ich cala masa...
3) system komputerowy, dzieki któremu wiesz, ze pani Goździkowa nie poleciała do trzech specjalistów chirurgów w ciągu miesiąca , bo uważa , że zasługuje na trzy rózne diagnozy. System elimował by efekt tzw. sztucznego tłumu
4) koniec z refundacją rzeczy na śmieszne kwoty. Np. para szkieł podobno refundowana jest na 8.4 zł! Kula wspierająca chodzenie 12 zł...To chyba więcej kosztuje utrzymanie armii urzędasów zajmujacych się takimi refundacjami niż rzeczywistego pożytku dla pacjenta!
5)zawężenie koszyka specjalistycznych świadczeń gwarantowanych

Niestety ilość ludzi zainteresowanych wyprowadzaniem pieniędzy z sektora służby zdrowia jest taka, że to życiu nie przejdzie.

jok@r - 17-07-2012, 20:12

Ravir napisał/a:
Jok@r - w USA mamy wszystko prywatne i jakoś te nie rentowne oddziały istnieją i mają lepszą jakość obsługi niż nasza niby darmowa słuzba zdrowia. Nawet w USA jak nie masz ubezpieczenia i jesteś bezdomnym to na OIOM'ie uratują ci życie.

Przestań więc pier... głupoty - na całym świecie pewne oddziały jak i zabiegi sa dotowane przez państwo. Dziala to nawet w USA, gdzie mamy czysty kapitalizm i gdzie nikt nikogo nie zmusza do płacenia składki ubezpieczeniowej.
.




W tym przypadku chyba zle zrozumiales moje intencje, gdyz aktualnie zyje w Polsce i wiem ze komercjalizacja tutaj wygladala by w sposob opisany przeze mnie. To iz na calym swiecie jest jak jest, nie oznacza iz w Polsce byloby tak samo. Wystarczy popatrzec na budowy autostrad i brak pieniedzy dla osob faktycznie je budujacych. Polska to nie jest normalny kraj.



Ravir napisał/a:

Sprywatyzowany szpital może przyjmować pacjentów, którzy placą - dziś jest tak, że z kasy NFZ'tu można zrobić "jakieś" 2 operacje - i przez pół dnia sala stoi pusta - w "prywatnym" szpitalu będzi można operować za kasę.
Czy to grozi tym, że bogaci wskoczą bez kolejki? NIE bo ci co są z NFZ'tu i TAK CZEKAJĄ - bo NFZ zapłacił za 2 operacje dziennie a szpital może ich zrobić 5 - i te 3 "ekstra" można "sprzedać" i zarobić - to są przykłady ale tak to funkcjonuje.

Co więcej prywatna jednostka będzie mogła być lepiej zarządzana - w państwowych instytucja marnotrawi się OGROMNE ilości pieniędzy.
Przykład to telefony - za komuny był państwowy moloch Telekomunikacja - i na telefon czekało się 10 lat - a dziś?

Szpitak sprywatyzowany moze też szybciej reagować na zmiany rynkowe - dostosowywać ofertę do rynku i zapotrzebowania - zmniejszając ilość "miejsc" w jednych oddzialach i zwiększają tam gdzie jest większe zapotrzebowanie.



Akurat jak w USA jest to wiem doskonale z autopsji. I wiem tez jak wiele osob nie moze sobie pozwolic na leczenie we wiekszosci placowek ze zwyklych powodow, jak brak funduszy na wysokie stawki ubezpieczeniowe badz tez (w przypadku posiadania ubezpieczenia) brak funduszy na doplate roznicy pomiedzy pokryta czescia swiadczenia przez ubezpieczenie a jej caloscia.

Plusem jednak sluzby zdrowia w USA jest funkcjonowanie szpitali socjalnych dla ludzi ktorych nie stac na leczenie. Pomimo przeludnienia w takich jednostkach i niezbyt wysokiego poziomu leczenia, zawsze to cos. Dodam takze iz panstwo jesli juz podejmuje sie opieki obywatela w jakiejs dziedzinie, zwyczajnie sie z niej wywiazuje( opieka socjalna, karty link na zywnosc, czy wspomniane szpitale) i nie musi to byc bezposrednio rentowne dla panstwa USA. Jest to za to rentowne patrzac w szerszych kategoriach gospodarczych i spolecznych, w jaki sposob w Polsce nikt nigdy nie potrafil spojrzec, poza PiSem.

Uwazam iz komercjalizujac czy nawet prywatyzujac sluzbe zdrowia w Polsce nalezaloby najpierw ustanowic takie dyzurne socjane jednostki w promieniu chocby 30 -40 km gdzie te nierentowne oddzialy beda dzialac, a pozniej brac sie za sam proces prywatyzacji, komercjalizacji.

Dodatkowo limity na leczenie to jedna wielka bzdura i igranie sobie z obywateli, szczegolnie limity na OIOMy, ktore nie sa w stanie pozostawic pacjenta umierajacego bez pomocy, przekraczajac tym samemym owe limity.

Nie oszukujmy sie w Polsce ludzie nie sa sami sobie winni iz bezrobocie faktycznie siega 30% i nie maja mozliwosci zarobic pieniedzy rowniez na leczenie. A jesli rzad nie jest w stanie im zapewnic pracy, niech chociaz nie utrudnia im przezycia a co za tym idzie leczenia. Nie sadze aby wiekszosc obywateli zadala dofinansowan na operacje plastyczne badz tez inne zabiegi upiekszajace. Oni chca zwyczajnie przezyc i moc leczyc sie z chorob cywilizacyjnych typu cukrzyca, astma czy nawet depresja. Nie uwazam aby to bylo tak wiele gdyz kazdy ma prawo do zycia jesli chce zyc. Jesli nie ma pieniedzy na podstawowe leczenia obywateli, skad nagle pieniadze na in vitro ? Nie oszukujmy sie jesli malzenstwo zapragnie dziecka, nie kupi sobie plazmy a zainwestuje wlasnie w dziecko. Niech panstwo najpierw zadba o obywateli ktorzy juz zyja, oraz pomaga tym ktorzy moga miec dzieci w sposob naturalny, zachecajac ich do tego poprzez programy rodzinne.

Rzadzacy obecnie pokazali jakie maja podejscie do pacjenta na podstawie ustawy refundacyjnej, grabiac pacjentow z dnia na dzien poprzez brak refundacji. Wykreowali wojne z lekarzami chcac narzucic im sprawy administracyjne na glowe, z ktorych lekarze nigdy nie oszukujmy sie, nie byliby w stanie sie wywiazac, nie dziwi wiec ich protest. Lekarz jest od leczenia, nie od spraw administracyjnych, na leczenie powinien poswiecac czas. Obecnie wizyta trwa 15- 20 min, a i tak sa kolejki kilkumiesieczne. Wystarczy pomyslec o ile sie zwieksza jesli do tych 15-20 min doda sie nastepne 10 na sprawdzanie papierow, wyszukiwanie w ksiazkach aktualnych refundacji itd.

Jednym slowem zdradziecki rzad chce zrzucic odpowiedzialnosc za placowki zdrowia na inne podmioty jak i za ustalanie refundacji. To po co ten rzad jest ? Po co to ministerstwo zdrowia ? Zeby tylko rozdawali pomiedzy siebie nagrody z publicznych pieniedzy ? Zeby na kazdej prywatyzacji cos ugrac/ukrasc dla siebie ?

Konstytucyjnym obowiazkiem rzadu jest dbac o obywateli i ustalac takie plany rowniez w ochronie zdrowia aby obywatele mogli chcociaz przezyc, a nie skutecznie im to utrudniac.

Sluzba zdrowia moze byc towarem ale wylacznie w zakresie zabiegow polepszajacych zycie., w zakresie ratowania badz podtrzymywania nigdy nie powinien to byc towar. To obowiazek panstwa w stosunku do obywateli, utrzymujacych to panstwo.

trix - 17-07-2012, 20:43

Ravir napisał/a:
Dziala to nawet w USA, gdzie mamy czysty kapitalizm i gdzie nikt nikogo nie zmusza do płacenia składki ubezpieczeniowej.


No nie, NO NIE. Bez obrazy ale masz dane sprzed 50 lat. W USA był kiedyś kapitalizm.

Nie wiem po raz który, ale pan jok@r jest tu krótko. Służbę zdrowia należy zlikwidować. Obecnie proponowane rozwiązania tylko przelewają pieniądze tam i z powrotem, na stratę dla ludzi.

jok@r napisał/a:
Nie uwazam aby to bylo tak wiele gdyz kazdy ma prawo do zycia jesli chce zyc.


Właśnie, jak chce żyć, przymusowe nakładanie składek zdrowotnych czy jakichś innych ubezpieczeń powoduje że:
- składki sa wysokie, bo po co maja być niskie jak i tak musisz je zapłacić
- mamy wysokie koszty leczenia, nie ma konkurencji, pieniądze są wydawane nieracjonalnie. Lekarz nie zrobi czegoś taniej, bo po co ma to robić, jak NFZ sztucznie podbija ceny usług z przymusowych składek

Skutki obecnej wojenki, to są efekty działania NFZ. Normalnie byłoby tak, ze idziesz do lekarza, płacisz mu i święty spokój. Co i jaki papierek wypisać decyduje lekarz, a nie urzędnik, dla którego jeszcze jedna karteczka do wypełnienia to "tylko minutka".

jok@r - 17-07-2012, 20:56

[/quote]
Skutki obecnej wojenki, to są efekty działania NFZ. Normalnie byłoby tak, ze idziesz do lekarza, płacisz mu i święty spokój. Co i jaki papierek wypisać decyduje lekarz, a nie urzędnik, dla którego jeszcze jedna karteczka do wypełnienia to "tylko minutka".[/quote].

No tak to sa efekty dzialania NFZ. Ale trzeba zdac sobie sprawe ze NFZ jest dotowany przez panstwo ktore ma w dupie obywateli, stad jego glupie i bzdurne pomysly o limitach zapewne.

Trzeba miec rowniez swiadomosc tego iz obecny rzad jest w stanie (http://fakty.interia.pl/polska/news/z-kont-emerytalnych-w-zus-zniknelo-ponad-8-mld-zl,1769404,3) wziazc sobie pieniazki ze skladek na ZUS (emerytury, leczenie itd) i przeznaczyc je np. na latanie dziury budzetowej ktora sam wywolal w takiej skali.

Poza tym to "placisz mu" nie jest do konca takie jasne, bo moze sie okazac ze nie bedziesz mial az tyle aby "placic mu".

[/quote]
Właśnie, jak chce żyć, przymusowe nakładanie składek zdrowotnych czy jakichś innych ubezpieczeń powoduje że:
- składki sa wysokie, bo po co maja być niskie jak i tak musisz je zapłacić
- mamy wysokie koszty leczenia, nie ma konkurencji, pieniądze są wydawane nieracjonalnie. Lekarz nie zrobi czegoś taniej, bo po co ma to robić, jak NFZ sztucznie podbija ceny usług z przymusowych składek .[/quote].

We wspomnianych Stanach Zjednoczonych istnieje konkurencja a koszty leczenia sa bardzo wysokie, gdyby ktos chcial leczyc sie prywatnie. Byle jaki zabieg to kwota 2 - 3 tys dolarow.
Zdrowie jest traktowane jako towar luksusowy stad nie maja tutaj zastosowania reguly ekonomii o kokurencji. To zwyczajne zerowanie na obywatelach i stawianie ich pod sciana.

Niech ci co chca sie leczyc za swoje i stac ich na to niech sie lecza, ale niech rownoczesnie tworzenie systemu pod nich, nie odbiera prawa do leczenia tym co zwyczajnie ich na to nie stac. Madre Panstwo to Panstwo dla biednych jak i bogatych.

Nie ma sie co oszukiwac Polacy to biedaki w wiekszej czesci i pomimo falszywego mniemania niektorych o swojej majetnosci, wiekszosc z nich nigdy nie bedzie w stanie leczyc sie za swoje, jesli sluzba zdrowia stanie sie w pelni wolnorynkowa.

Jednak za biede zdecydowanej wiekszosci tych biednych odpowiedzialne jest panstwo ktore nie potrafilo dac im mozliwosci zarabiana na siebie w sposob godny czlowieka. Ludzie zostali pozostawieni sami sobie na marnym rynku (osoby pokroju Geremkow, Balcerowiczow, Tuskow , Buzkow, Belek ten rynek stworzyly a raczej zepsuly, ) bez zadnego wsparcia Panstwa na ktore loza ogromne kwoty.

jok@r - 17-07-2012, 21:14

Co to na tym forum T u s k nie mozna pisac ? Pokazuje sie jakies T. Cenzura dziala.
Goscinny - 17-07-2012, 21:23

jok@r, ale to kara za ACTA jest :)
jok@r - 17-07-2012, 22:01

[quote="ad2222]
taaak, szczególnie dobrze widać to teraz, codziennie lamenty, że trąba zniszczyła dom, a oni 'zapomnieli' się ubezpieczyć. I narzekanie, co to jest, te 6 kpln, co to 'rząd dał'. A przecież mógłby dać więcej...[/quote]

A ma Pan swiadomosc ze firmy ubezpieczeniowe w rejonach szczegolnie zagrozonych na kleski atmosferyczne nie ubezpieczaja przed skutkami takowych ?

Inni zyjac zapewne z KRUSu nie sa w stanie pozwolic sobie na skladke ubezpieczeniowa, jesli juz mieliby mozliwosc, bo Polacy sa spoleczenstwem biednym, a pchanie wszystkich na sile w wolnorynkowy system to zwyczajna zbrodnia na narodzie.

Po to Panstwo funkcjonuje aby tworzylo fundusz do walk z kleskami zywiolowymi, fundusz demograficzny, fundusz przeciw patologiom itd., a nie wszystkie pieniadze "przejadalo" na wlasne hulanki, podwyzki dla towarzyszy, oraz na PR.

Pomoc obywatelom dotknietym nalezy sie jak psu buda z racji tego iz sa obywatelami. Nikt nie mowi tutaj a budowaniu im willi ale o srodkach umozliwiajacych powrot do zycia. Ci ktorzy sie ubezpieczyli, bo stac ich bylo, badz mieli takie mozliwosci beda miec wiecej. Cos w tym zlego ?

jok@r - 17-07-2012, 22:36

Mr Greenback napisał/a:
Nie ważne czy służba zdrowia będzie prywatna czy państwowa. Ważne żeby leczyła, a pacjent opłacający składkę był leczony. A dzisiaj jest tak: KRUSowiec g**** wpłaca, a ma to co przedsiębiorca płacący podatki, zusy i do tego składkę zdrowotną. A potem obu przysługuje to samo. Do tego dochodzą ludzie pokroju menele wspieranie przez MOPS czy też ludzie poubezpieczeni po dwa lub trzy razy z różnych tytułów i dziwota potem , zę pieniądze znikają z budżetu...Czyli ktoś jest ewidentnie je@#any w dupę w imię tzw. społęcznej sprawiedliwości.
Sprawy zdrowia nie rozwiążę jedno nawet najlepsze posunięcie. Tutaj potrzebna jest autentyczna reforma, a nie pojedyncze, nawet najlepsze działania z jakimi mamy do czynienia.
1) dostęp do tzw. CWu (centralny wykaz ubezpieczonych). Wbijasz PESEL i wiesz, kto jest ubezpieczony a kto nie 9podobno od października ma działać w całej Polsce...)
2) jeden unormowany już przecież ustawą o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, dokument stanowiący potwierdzenie ubezpieczenia. Na dzisiaj jest ich cala masa...
3) system komputerowy, dzieki któremu wiesz, ze pani Goździkowa nie poleciała do trzech specjalistów chirurgów w ciągu miesiąca , bo uważa , że zasługuje na trzy rózne diagnozy. System elimował by efekt tzw. sztucznego tłumu
4) koniec z refundacją rzeczy na śmieszne kwoty. Np. para szkieł podobno refundowana jest na 8.4 zł! Kula wspierająca chodzenie 12 zł...To chyba więcej kosztuje utrzymanie armii urzędasów zajmujacych się takimi refundacjami niż rzeczywistego pożytku dla pacjenta!
5)zawężenie koszyka specjalistycznych świadczeń gwarantowanych

Niestety ilość ludzi zainteresowanych wyprowadzaniem pieniędzy z sektora służby zdrowia jest taka, że to życiu nie przejdzie.


1),2) 3) Wiec po co ta cala przepychanka z lekarzami o weryfikacje ubezpieczen pacjentow ? Jesli ma byc podobno, to obawiam sie ze nie bedzie. Jesli mogloby byc w pazdzierniku to mogloby byc i w sierpniu, a nawet w czerwcu i nikt by takich walk z lekarzami nie toczyl. A moze chodzi zwyczajnie o te 100% recepty obecnie ktore lekarze wypisuja nie chcac sie dac wepchanac w czynnosci wydluzajace czas a za ktore lekarze nie sa w stanie odpowiadac ?
Ile w takim razie zlodziejski rzad dotychczas zaoszczedzil na braku refundacji ?

4),5) Koszyk swiadczen i dofinansowan gwarantowanych powinien byc stworzony na samym poczatku obejmowania rzadow. Widocznie nie zalezy komus na takowym a huczne zapowiedzi to tylko bajki dla grzecznych dzieci jak wszystko w wydaniu tego rzadu. Jednym slowem smierdzi to wszystko Irlandia.

ad2222 - 20-07-2012, 06:59

Gdyby ktoś chciał sobie podyskutować w tematach pobocznych, które się wytworzyły podczas tej dyskusji, zapraszam tutaj:

http://www.agora.tarnow.pl/viewtopic.php?t=2914

MST wónraT - 12-09-2012, 08:30

Konsultacje społeczne w sprawie komercjalizacji tarnowskiej służby zdrowia.


majchers - 13-09-2012, 19:08
Temat postu: Przeczytałem ostatnio w Gazecie Tarnowskiej
Przeczytałem ostatnio w Gazecie Tarnowskiej o tym jak mało ludzi uczestniczy w konsultacjach nt. prywatyzacji przychodni i szpitala w Tarnowie. Redaktor użalał się nad znikomym zainteresowaniem się tym tematem. Cóż, nikt nie chce tracić czasu na pozorne działania. To nie są KONSULTACJE, to jest „mydlenie oczu” mieszkańcom i „odfajkowanie” zadania. Konsultowanie to jest wysłuchiwanie wzajemnych argumentów a nie przekonywanie na siłę, że komercjalizacja będzie lepsza. Nie wchodząc w sprawy poziomu jakości leczenia, bo tego nie załatwią mechanizmy rynkowe, chcę zauważyć, że Spółka Prawa Handlowego zawsze będzie kierować się ZYSKIEM. Ponadto spółkę taką zawsze można zbyć, a przede wszystkim obsadzić SWOIMI CZŁONKAMI Rad Nadzorczych.
Problem polega więc na tym, że Miasto pozbędzie się mechanizmu oddziaływania na politykę zdrowotną poprzez oddziaływanie instytucji samorządowych.
Zresztą, w chwili obecnej, i tak nie ma kto właściwie taką politykę prezentować, specjalistka od public relations, czy była pielęgniarka sterowana przez byłego szefa NFZ?
Nie będę mówił tutaj o plotkach nt. studentki 5 roku medycyny i jej narzeczonego i apetytów ich ustosunkowanych rodziców.
I tak Pan Prezydent i PO dawno postanowili o prywatyzacji.

P.S. Do wszystkich znawców ochrony zdrowia na zachodzie: każde większe miasto pozostawia sobie przychodnie i szpitale komunalne właśnie po to, aby mieć wpływ na sytuacje zdrowotną społeczności ludzi nie mogących pozwolić sobie na prywatnego lekarza.
Ponadto, dlaczego tak wielu emigrantów przyjeżdża do kraju i tu się leczy?

A jak działa prywatna służba zdrowia, przekonaliśmy się po ogłoszeniu wyroków w sprawie przychodni na ul. Szewskiej.

trix - 14-09-2012, 18:11

majchers napisał/a:
Nie wchodząc w sprawy poziomu jakości leczenia, bo tego nie załatwią mechanizmy rynkowe, chcę zauważyć, że Spółka Prawa Handlowego zawsze będzie kierować się ZYSKIEM.


To czym ma się kierować ??.

defekator - 14-09-2012, 18:27
Temat postu: Re: Przeczytałem ostatnio w Gazecie Tarnowskiej
majchers napisał/a:

Ponadto, dlaczego tak wielu emigrantów przyjeżdża do kraju i tu się leczy?


Bo ciężko uzyskać u zagranicznego lekarza diagnozę w momencie gdy umiejętności językowe pozwalają jedynie na wskazanie paluchem co boli :D

ad2222 - 14-09-2012, 19:58

majchers napisał/a:
Do wszystkich znawców ochrony zdrowia na zachodzie: każde większe miasto pozostawia sobie przychodnie i szpitale komunalne właśnie po to, aby mieć wpływ na sytuacje zdrowotną społeczności ludzi nie mogących pozwolić sobie na prywatnego lekarza.


Coś dzwoni, ale nie wiadomo w którym kościele. Nie wgłębiam się w 'zachodnie lecznictwo', ale w Polsce za leczenie każdego ubezpieczonego pacjenta płaci NFZ - i ta instytucja ma za zadanie kontrolować wykonanie usług i dbać o zagwarantowanie odpowiedniej ich ilości. Jeżeli ktoś jest nie ubezpieczony, to miasto za niego nie zapłaci (samo ubezpieczenie, nawet będąc bezrobotnym, łatwo uzyskać - wystarczy przejść się do urzędu pracy). Miasto może - nie musi - zapewnić dodatkowe usługi medyczne, za które NFZ nie płaci - sztandarowym przykładem może być tu szczepienie p/grypie dla osób starszych - ale to może zlecić innym przychodniom, a nie utrzymywać własne tylko po to, żeby w jednym miesiącu dodatkowo zaszczepić kilka tysięcy osób. Nie widzę wskazań do utrzymywania własnych przychodni przez Miasto. Specjalistyki też, ale co do szpitali to mam mieszane uczucia - miasto będzie chciało (ale raczej ze względów prestiżowych, nie z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego swoich obywateli) utrzymywać nierentowne oddziały, czego spółki prawa handlowego nie mogą robić.

majchers - 02-10-2012, 19:29
Temat postu: Raport GUMed: niepubliczne leczą "opłacalnych" pac
Raport GUMed: niepubliczne leczą "opłacalnych" pacjentów

Z raportu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wynika, że poza zainteresowaniem placówek niepublicznych pozostają całe obszary opieki zdrowotnej. Rada Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wysyła list do premiera, wskazując na możliwość występowania nieprawidłowości łamiących konstytucyjne prawo równego dostępu do świadczeń zdrowotnych.

Ryszard Dubiela, przewodniczący Rady Pomorskiego OW NFZ informuje w rozmowie z portalem rynek zdrowia.pl, że od pewnego czasu otrzymywał sygnały od świadczeniodawców, głównie publicznych, o niepokojącej sytuacji w tym zakresie. Dotyczyły one głównie procedur nisko wycenianych przez NFZ, których szpitale niepubliczne w ogóle się nie podejmują.

Występowanie takich mechanizmów w Pomorskiem potwierdza analiza przygotowana przez zespół naukowy prof. Janusza Morysia, rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed). Wynika z niej, że do obszarów leżących poza zainteresowaniem niepublicznych lecznic należą m. in.: choroby wewnętrzne, pneumonologia, neurologia, chirurgia ogólna, pediatria lub stacjonarne leczenie psychiatryczne.

Jednocześnie zespół prof. Morysia poddał wstępnej analizie zakresy świadczeń okulistycznych, ortopedycznych, kardiologicznych i kardiochirurgicznych na terenie województwa pomorskiego w ciągu kilku miesięcy b.r.

Prywatni preferują zaćmę
Z analizy GUMed wynika, że większość oddziałów okulistycznych, w szczególności niepublicznych, wykonuje głównie zabiegi operacji zaćmy. Okazuje się przy tym, że w publicznych szpitalach średni zakres realizowanych świadczeń obejmuje 13 procedur, natomiast lecznice prywatne średnio wykonują ich tylko 5.

Według raportu GUMed, część niepublicznych placówek operuje jedynie "najłatwiejsze" zaćmy: jedna z prywatnych jednostek wykonała np. 933 zabiegi, z czego tylko 10 stanowiły zaćmy powikłane.

Zdaniem twórców raportu prowadzi to do sytuacji, w której pacjenci cierpiący na zaćmę powikłaną muszą dłużej czekać na świadczenie.

"To istotnie narusza ich prawa do równego dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych" - czytamy w raporcie.

Szybkie zabiegi ortopedyczne
Twórcy analizy GUMed zaznaczają, że w placówkach niepublicznych nie wykonywano w ogóle operacji związanych ze złamaniami kości kończyn. Jak wskazują autorzy raportu, umiarkowana wycena tych procedur i relatywnie długi czas hospitalizacji oznacza, że realna marża szpitala jest niewielka. Co więcej, w przypadku powikłań takie leczenie bywa także deficytowe.

Jednak już w przypadku wykonywania najbardziej dochodowych operacji (lepiej wycenianych przez NFZ, np. artroskopii w trybie jednodniowym w znieczuleniu miejscowym) placówka niepubliczna działająca w województwie pomorskim jest liderem. Wykonuje ponad 70 proc. wszystkich tego typu zabiegów w regionie.

Jednocześnie zakres wykonywanych operacji jest dużo szerszy w szpitalach publicznych. Z raportu wynika, że liczba i rodzaj wykonywanych procedur może potwierdzać koncentrację podmiotu niepublicznego na doborze tych najbardziej opłacalnych.

Kardiologia inwazyjna - bez powikłań
Autorzy raportu zwracają uwagę, że w podmiotach prywatnych widoczna jest zdecydowana przewaga procedur inwazyjnych (w Ostrych Zespołach Wieńcowych - OZW) poniżej 4 dni hospitalizacji. Zdecydowanie mniej jest natomiast procedur wymagających pobytu pacjenta dłuższego niż 3 dni.

Leczenie z dłuższą hospitalizacją wykonywane jest w publicznych szpitalach blisko cztery razy częściej, niż w placówkach niepublicznych. W ocenie zespołu prof. Morysia dochodzi do preselekcji chorych na etapie kwalifikacji do leczenia w ośrodku komercyjnym, zgodnie z którą cięższy stan kliniczny pacjenta skutkuje dyskwalifikacją.

Raport wskazuje też na minimalną liczbę pacjentów z niewydolnością krążenia (w jednym z ośrodków komercyjnych był jeden pacjent zakwalifikowany do tej grupy schorzeń). Dla porównania: w jednym z ośrodków publicznych takich osób było łącznie 199.

Leczenie niewydolności serca obciąża publicznych
Jak zauważają autorzy analizy GUMed, chorzy z niewydolnością serca są z reguły kosztochłonni i blokują łóżka przedłużającą się hospitalizacją. "Ich brak w ośrodku komercyjnym może świadczyć o eliminowaniu takich pacjentów na wstępnym etapie oceny klinicznej" - czytamy w raporcie.

Zespół prof. Morysia przypomina, że pacjentów z niewydolnością krążenia można także rozliczyć na oddziale chorób wewnętrznych. Jednak w zdecydowanej większości te jednostki są w publicznych szpitalach deficytowe. Jednocześnie nie ma w Pomorskiem ani jednej prywatnej lecznicy z zakontraktowaną interną.

Autorzy raportu zaznaczają, że podobnie wygląda sytuacja w przypadku Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. W publicznych szpitalach przynoszą one na ogół straty. Prywatne SOR-y po prostu nie istnieją.

Raport wskazuje też na fakt, że średni wiek pacjentów, którym wykonywano kardiochirurgiczne pomostowanie tętnic wieńcowych jest dużo wyższy w szpitalach publicznych. "To może potwierdzać tezę, że pacjenci byli selekcjonowani do zabiegów pod kątem redukcji liczby ewentualnych powikłań i skrócenia okresu hospitalizacji" - uważają autorzy analizy.

- Sądzę, że mechanizmy opisane w raporcie GUMed stanowią problem ogólnopolski - podkreśla Ryszard Dubiela.

Prof. Janusz Moryś podsumowując raport wyjaśnia, że analiza przygotowana przez jego zespół została oparta na statystyce procedur zrealizowanych w jednym województwie. Podkreśla, że pełne opracowanie tematu wymagałoby zarówno pogłębionej analizy danych sprawozdawczych jak i dokładniejszego badania dokumentacji medycznej na wylosowanych próbach.

ad2222 - 02-10-2012, 19:40

Chyba trzeba by rozważyć kontraktowanie świadczeń szpitalnych w 'pakietach' - jeżeli nie weźmiesz ortopedii, to na zaćmy nie masz co liczyć...
Wyborca - 02-10-2012, 22:06

ad2222 napisał/a:
Chyba trzeba by rozważyć kontraktowanie świadczeń szpitalnych w 'pakietach' - jeżeli nie weźmiesz ortopedii, to na zaćmy nie masz co liczyć...


...powiedział niepoprawny optymista, wyznawca niewidzialnej reki wolnego rynku...
NFZ udaje, że płaci, a ad2222 nie rozumie o co chodzi w tym prywatyzowaniu opieki zdrowotnej. Zrozumie trochę później, jak już nie będzie konkurencji.

Goscinny - 02-10-2012, 22:08

Wyborca, no to żeś walnął bez pojęcia kim jest ad2222 i co on wie o komercjalizacji świadczeń. Trzeba było najpierw poczytać trochę forum.
"Nie będzie konkurencji" - a skąd to wytrzasnąłeś?

defekator - 02-10-2012, 22:27

Wyborca napisał/a:
Zrozumie trochę później, jak już nie będzie konkurencji.


A to teraz jest jakaś konkurencja w tej dziedzinie ?
Zresztą prawdziwym problemem nie jest to czy szpital jest miejski czy skomercjalizowany tylko to, że zarówno jeden jak i drugi jest finansowany przez NFZ.

Wracając do tych oddziałów niedochodowych to jest też inne rozwiązanie. One mogą być niedochodowe bo np w mniejszych miastach nie ma wystarczająco wielu chorych aby opłacało utrzymywać się oddział. Osobiście stawiając się w sytuacji takiego chorego zamiast kiepsko wyposażonych 10 oddziałów w szpitalach w okolicy wolałbym jeden powiedzmy w województwie ale za to świetnie wyposażony i dobrze działający.
Natomiast w pozostałych przypadkach problemem nie jest komercjalizacja sama w sobie tylko znowu ten nieszczęsny NFZ który za leczenie płaci zbyt mało. Dotyczy to w takim samym stopniu szpitali nieskomercjalizowanych. Wymieniona tam była pulmonologia - z tego co się orientuje to z Tarnowa obecnie osoby z poważniejszymi chorobami płuc odsyła się do Zakopanego. Też przez komercjalizację ?

Goscinny - 02-10-2012, 22:55

defekator, no popatrz. A są tacy, co mówią, że po komercjalizacji/prywatyzacji chorzy beda na schodach umierać, a tutaj taka niespodzianka - leczą ich.
majchers - 11-10-2012, 23:15

Słuchając dziś w necie tarnowskie radio RDN, zdębiałem. Jakaż tam, w tym Tarnowie, wspaniała demokracja, Pan Prezydent R. Ścigała wycofał punkt w obradach Rady Miasta dotyczący komercjalizacji Publicznych Zakładów Ochrony Zdrowia. Wycofał??? Pomimo wcześniej zatwierdzonego programu obrad Rady? Cóż to za zwyczaje? Przewodniczący Rady poddał to pod głosowanie, a Radni to łyknęli. Przecież w normalnych demokracjach przegłosowany program obrad jest święty! Punkt ten powinien być głosowany i powinien nie uzyskać aprobaty z powodów uchybień proceduralnych w konsultowaniu ze związkami zawodowymi.

Inną rzeczą jest, moja wielka obawa o tą komercjalizację. Jeżeli zespół Prezydenta, czyli Pani Osiak, Pani Skrzyniarz i Pani Baran, dały taką plamę i zapomniały sobie o obowiązku konsultacji, to jak wspaniale mogą przygotować sam proces przekształceń? Pytanie do Pana Ryśka- te panie tam jeszcze pracują?
Pełna amatorszczyzna, niekompetencja a przecież pomagała im wyłoniona w pośpiesznym przetargu, firma konsultingowa!
Zadam jeszcze pytanie do związkowców z prywatyzowanych zakładów- czy czujecie już na plecach oddech Panów - Jagiełły, Olszówki, Krajewskiego, Jurczaka i innych, ze znanego nam kręgu towarzyskiego?

kato - 12-10-2012, 06:23

Oddział Chirurgii Dziecięcej w Tarnowie został zredukowany do 16-tu łóżek. Dodatkowo zredukowano personel, żeby tłoku przy pacjentach nie było.
Na oddziale leży ponad dwadzieścioro dzieci w tym jedno na korytarzu (stan na wczoraj).
Centrum Zdrowia Dziecka wprowadziło plan oddłużenia szpitala. Z JEDNEJ tubki maści robią kilka opatrunków, czyli olali ISO, które nakazuje RAZ otwartą maść (przykładowo) wyrzucić. I nie ma znaczenia, że tej maści jest na dziesięć opatrunków.
Kto teraz będzie się leczył w Centrum skoro lekceważą ISO??

maup - 12-10-2012, 09:52

kato napisał/a:
Kto teraz będzie się leczył w Centrum skoro lekceważą ISO??

ja chętnie, tylko mnie nie wezmą bo jestem zbyt posunięty w leciech.
Zdumiewa mnie zawsze wiara w zbawczą moc ISO, które jakoby ma być gwarancją jakości produktu.
Tak naprawdę to ISO zapewnia (w papierach) powtarzalność procedur i zatrudnienie dodatkowych osób produkujących makulaturę związaną z obsługą systemu. No i ładnie prezentujący się znaczek.

majchers - 13-11-2012, 16:29

Już wiemy! Po rozmowach z opozycją w tarnowskiej Radzie, wiemy już kto sprzedał do prywatyzacji Przychodnie Publiczne Tarnowa. Sprzedającym okazał się Jaś Niedojadło. Przewodniczący Rady Osiedla największego blokowiska tarnowskiego i jednocześnie Radny Rady Miasta Tarnowa. Nie wiemy czym przekupił Go Prezydent Ścigała, ale się dowiemy. Dotychczas Radny Niedojadło był podczas obrad Komisji Zdrowia przeciwny prywatyzacji, pomagał Sekcji Zdrowia ZZ Solidarność rozdawać ulotki anty- prywatyzacyjne i kontaktował się w tej sprawie ze związkami, słowem był aktywnym. Co się więc stało?
Myślę, że mieszkańcy z jego okręgu wyborczego i osiedla fakt ten dobrze sobie zapamiętają. Jeszcze tylko dwa lata do nowych wyborów.
O konsekwencjach, np. o dziejącej się już niektórych miastach zmowach cenowych właścicieli prywatnych ZOZ-ów lub nie kontraktowaniem w NFZ procedur medycznych, nieopłacalnych, zrzuceniem z barków Samorządu odpowiedzialności za zbiorowe zdrowie, Jaś Niedojadło przekona się już wkrótce. Jest przecież w odpowiednim wieku. Z nim, efekty beznadziejnych działań prywatyzacyjnych Pani Osiek i Pani Wiceprezydent oraz ślepego uporu Prezydenta Ścigały, odczują Mieszkańcy całego Tarnowa.

sajdak - 13-11-2012, 16:45

stać go na prywatną opiekę i ma resztę głęboko w... (o ile to prawda co pisze majchers)
ad2222 - 13-11-2012, 17:07

majchers, ale piszesz o POZ, specjalistyce czy szpitalu? Bo z tego co wiem, to nieopłacalne procedury lecznicze są tylko w szpitalu.
majchers - 13-11-2012, 20:28

@as2222 - Zawsze dziwiło mnie to, że na forum piszą ludzie którzy pojęcia nie mają o sednie sprawy, tak tylko aby coś namieszać. Ja podaję fakty i znam zarządzanie przedsiębiorstwami opieki zdrowotnej. Miałem nie odpowiadać, ale co tam. A więc:
W prywatnym POZ tak zarządza się czasem pracy, skierowaniami, badaniami analitycznymi, RTG i innym sprzętem, aby było jak najtaniej.
W specjalistyce- nie aplikuje się o takie procedury które są nieopłacalne, ogranicza się do minimum nadwykonania, nie przestrzega się wymaganego planu przyjęć.
W szpitalach, to już całkiem inna bajka. Zysk ponad wszystko. Strategiczne zarządzanie opieką zdrowotną mieszkańców, w przypadku całkowitej prywatyzacji jest niezmiernie groźne.
Zapoznajcie się dokładnie z realiami, proszę w imieniu pacjentów.

ad2222 - 13-11-2012, 20:45

majchers napisał/a:
Miałem nie odpowiadać, ale co tam


Dziękuję.

majchers napisał/a:
W prywatnym POZ tak zarządza się czasem pracy, skierowaniami, badaniami analitycznymi, RTG i innym sprzętem, aby było jak najtaniej.


Nie bardzo - publiczne placówki też tak mają. To się nazywa sprawne zarządzanie, i nie ma nic wspólnego z organem założycielskim.

majchers napisał/a:
W specjalistyce- nie aplikuje się o takie procedury które są nieopłacalne, ogranicza się do minimum nadwykonania, nie przestrzega się wymaganego planu przyjęć.


To też nie jest domeną prywatnej służby zdrowia. Szczególnie jeśli chodzi o nadwykonania, bo ten temat też dotyczy mnie osobiście :) - odpowiedz na jedno zasadnicze pytanie - jeżeli wiesz, że nikt za wykonana pracę Ci nie zapłaci - pracujesz czy robisz sobie wolne?

majchers napisał/a:
W szpitalach, to już całkiem inna bajka


Tutaj mógłbyś wstawić tamten cytat o nieaplikowaniu o nieopłacalne procedury - to fakt, ale szpitale publiczne też mogą tak zrobić. Ale nie robią, bo wydaje im się, że 'jakośtobędzie'. A 'jakośtobedzie' to wyjątkowo mało precyzyjny plan.

lll - 29-11-2012, 14:14

http://www.rdn.pl/~radiom...acji-przychodni

Radni miejscy zgodzili się na przekształcenie w spółki handlowe dwóch miejskich przychodni. Zespół Przychodni Specjalistycznych na Skłodowskiej - Curie i Mościckie Centrum Medyczne od stycznia będą już komercyjne.

Ma ktoś możliwość pokazania jak głosowali poszczególni radni?

trix - 29-11-2012, 18:27

Dopisuje się do pytania III.
Wyborca - 30-11-2012, 10:34

http://tarwizja.pl/index....-sluzby-zdrowiagłosowanie
majchers - 30-11-2012, 16:45

Tarnowskie SLD sprzedało, swoimi głosami, a raczej ich brakiem, publiczne przychodnie Tarnowa. Dzięki Tarwizji, na razie raczej obiektywnie przekazującej wydarzenia tarnowskie, obejrzałem sobie głosowanie nad prywatyzacją publicznych placówek medycznych Tarnowa.
Ze zdumieniem dostrzegłem, że Radny SLD Kuba Kwaśny wstrzymał się od głosu, a drugiego Radnego Krzysztofa Bazuły po prostu nie było. Przez cały czas, w różnych wypowiedziach lewica(?) tarnowska wypowiadała się przeciw prywatyzacji i pozbawieniu wpływu społecznego na politykę zdrowotną miasta. Teraz Pan Prezydent będzie mógł, w sposób nieograniczony rządzić swoimi Zarządzeniami: zarządami tych spółek, majątkiem, kierunkami działań, itd, itd... Zdumienie budzi fakt nagłej zmiany zapatrywania się SLD na prywatyzację. Trzeba powiedzieć wyraźnie: lewicy w Tarnowie nie ma, tym głosowaniem zdradziła swoje ideały i udowodniła, że potrafi robić „z gęby cholewę”.
Czyżby na ich decyzję wpłynęły inne, poza merytoryczne względy?

Józiu - 30-11-2012, 17:11

Nie odróżniasz prywatyzacji od komercjalizacji, prawda?
trix - 30-11-2012, 18:24

majchers napisał/a:
Trzeba powiedzieć wyraźnie: lewicy w Tarnowie nie ma, tym głosowaniem zdradziła swoje ideały i udowodniła, że potrafi robić „z gęby cholewę”.


W Tarnowie jest sama lewica. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Jakub Kwaśny - 30-11-2012, 23:42

Sojusz Lewicy Demokratycznej w Tarnowie jest konsekwentny! Nie popieraliśmy komercjalizacji i nie popieramy! W głosowaniu nad Zespołem Przychodni Specjalistycznych głosowałem przeciw. Jednoznacznie! Uważam, że ZPS jest w świetnej kondycji finansowej i w obecnym kształcie może się rozwijać, jeśli miasto zapewni tylko odpowiednią działkę. Niestety w uchwałach mówiących o aporcie wnoszonym przez miasto do nowej społki nie było o nowej działce ani słowa. Tym bardzie zagłosowałem PRZECIW.

Krzysztof Bazuła jest do 10 grudnia na zwolnieniu. Każdemu się może przytrafić. To jest tylko człowiek. Choruje jak każdy. A jest nas niestety tylko dwóch.

W głosowaniu nad MCM - moja ekonomiczna natura nie pozwoliła mi zagłosować przeciw. Nie chciałbym mieć na sumieniu pracowników MCM, którzy mogą niedługo przegrać w konkurencji z Centrum Zdrowia Tuchów (które ponoć przejmuje ośrodek zdrowia w Wierzchosławicach) - sytuacja MCM jest zła, utracili sporą część kontraktu z NFZ. Trochę patowa sytuacja. Wstrzymanie się od głosu nie oznacza też poparcia tych ruchów - choć problem leży w ustawie i może go rozwiązać Ministerstwo Zdrowia. Niestety minister nie robi za wiele w temacie.

Najgorszą sytuację mieli radni PiS - którzy w latach 90. nie skomercjalizowali tylko SPRYWATYZOWALI miejskie przychodnie (XXV lecia itp.) a jeden z radnych PiS był nawet Prezesem tej przychodni. A teraz krzyczeli, że to zło i grabież. My przynajmniej byliśmy konsekwentni.

ad2222 - 01-12-2012, 10:29

Jakub Kwaśny napisał/a:
SPRYWATYZOWALI miejskie przychodnie (XXV lecia itp.)


I jak, jako radny, oceniasz pracę tych sprywatyzowanych przychodni? Pracują gorzej, lepiej, tak samo?

marecki 0701 - 01-12-2012, 10:56

No właśnie. Nie wydaje mi się, żeby miały się jakoś szczególnie źle.
defekator - 01-12-2012, 11:15

marecki 0701 napisał/a:
No właśnie. Nie wydaje mi się, żeby miały się jakoś szczególnie źle.


Ja bym zaryzykował stwierdzenie, że sprywatyzowane przychodnie, przynajmniej te, z których ja korzystam działają znacznie lepiej niż wcześniej. Oczywiście dalej wąskim gardłem jest ilość kontraktów z NFZ do lekarzy specjalistów, ale w takich rzeczach jak stosunek do pacjenta, możliwość rejestracji w inny sposób niż odstanie rano swojego w kolejce, dostęp do lekarza pierwszego kontaktu, czy też sam problem kolejek przy umówionych na dany dzień wizytach to niebo a ziemia w stosunku do tego co było wcześniej.

Co prawda szpitale to nieco inna bajka ale jak widać prywatyzacja samych przychodni sprawdza się znakomicie. To niestety pokazuje jak nawet na szczeblu lokalnym oficjalna linia partii wpływa na decyzje radnych. Nie ważne, że prywatyzacja przychodni się sprawdziła a pacjenci na tym zyskali. Skoro linia partii mówi, że prywatyzacja przychodni jest zła to trzeba przymknąć oko na to, że w praktyce całkiem nieźle się sprawdza i nią dalej straszyć a sam pomysł prywatyzacji czy komercjalizacji traktować jako zarzut. Smutne to jest w sumie.

Kulfon - 01-12-2012, 11:51

defekator napisał/a:
ale w takich rzeczach jak stosunek do pacjenta, możliwość rejestracji w inny sposób niż odstanie rano swojego w kolejce,
Dalej się stoi i trzeba stać rano lub zadzwonić ale prawdopodobieństwo dodzwonienia się rano jest niewielkie ;)
Nie ma możliwości zarejestrowania się na następne dni mówię o przychodni 25 lecia .
Jest wyremontowana i to tyle poza tym bez zmian .

defekator - 01-12-2012, 12:30

Kulfon napisał/a:
Dalej się stoi i trzeba stać rano lub zadzwonić ale prawdopodobieństwo dodzwonienia się rano jest niewielkie ;)
Nie ma możliwości zarejestrowania się na następne dni mówię o przychodni 25 lecia .
Jest wyremontowana i to tyle poza tym bez zmian .



Ja korzystam z tej na Wałowej. Pamiętam dawniej telefonicznie było zarezerwowane miejsce dla 5 osób, potem nie rejestrowali. Obecnie nie ma z tym najmniejszych problemów. Odbierają o każdej porze i jeżeli tylko są miejsca to bez problemu rejestrują. Na kolejne dni chyba nigdzie nie da się zarejestrować. Oczywiście nie jest tak, że przychodnia ta działa idealnie i nic nie da się poprawić (tak jak pisałem NFZ nie da się przeskoczyć) ale jest znacznie lepiej niż było.

Z tej na XXV lecia nie korzystałem, jak robią problemy przy takich sprawach jak rejestracja przez telefon to ich olej i chodź na Wałową.
Nawet jak masz dalej to i tak oszczędzisz na czasie. Możesz spróbować też na tej na Długiej. Nie mam z nią dużych doświadczeń, ale ostatnio żonie udało się tam nawet umówić na badania specjalistyczne przez telefon.

LordRuthwen - 03-12-2012, 10:21

Ja chodzę na Długą, ostatnimi czasy jest tak: podchodzę do okienka--> rejestruję się--> wchodzę do gabinetu od razu lub czekam 15 minut... :P
Telefonicznie też nie ma problemu.

pb - 18-12-2012, 10:32

ad2222 napisał/a:
Jakub Kwaśny napisał/a:
SPRYWATYZOWALI miejskie przychodnie (XXV lecia itp.)


I jak, jako radny, oceniasz pracę tych sprywatyzowanych przychodni? Pracują gorzej, lepiej, tak samo?



Odgrzebuję, bo zdaje się pytanie nadal jest bez odpowiedzi.

lll - 18-12-2012, 10:40

Bo nie ważne, że jest lepiej!
Najważniejsze, że
Jakub Kwaśny napisał/a:
Sojusz Lewicy Demokratycznej w Tarnowie jest konsekwentny!

oraz że
Jakub Kwaśny napisał/a:
jeden z radnych PiS był nawet Prezesem tej przychodni

trix - 18-12-2012, 18:58

Cytat:
Odgrzebuję, bo zdaje się pytanie nadal jest bez odpowiedzi.


Cisza to chyba najlepsza odpowiedź. Gdyby się pogorszyło, zapewne szybko zostalibyśmy o tym poinformowani, i to nie na forum, tylko mediami wyższego nurtu.

kato - 19-12-2012, 07:36

W 'Angorze' napisano o śmierci kobiety, która zasłabła niedaleko przychodni lekarskiej. Dyżurujący tam lekarz nie starał się udzielić poszkodowanej pomocy. Zasłaniał się przepisami. W komentarzu napisano, że taki mamy kapitalizm, prywatna przychodnię...
Tyle, że to nie ma nic do rzeczy. Lekarzowi NIE WOLNO się ruszyć z przychodni, bo komuś w przychodzi może się coś stać. I dopiero wtedy miałby problemy.

Znajoma opowiadała, jak przed Poradnią Chirurgii Dziecięcej zasłabła kobieta. Ponoć nieźle walnęła głową o posadzkę. Ludzie w krzyk, z gabinetu wypadły piguły, szukają fotela... Przy okazji dzwonią na SOR.
I co się dowiedziały? Że mają dzwonić na pogotowie, bo od nich nikt przyjść nie może!! Oczywiście skołowały wózek i zawiozły kobietę na SOR.

To nie kapitalizm, czy prywatyzacja jest be!

kato - 23-12-2012, 15:51

Dzieciakowi wbiła się w oko drzazga z bombki choinkowej. Pogotowie ciupasem zawiozło delikwenta do szpitala. Tam mu wyciągnięto odłamek, ale rany nie zaszyto. Co prawda sprzęt jest, ale lekarza nie było. To znaczy był, ale pod telefonem i do byle p******ły jechał nie będzie.
Zawieziono biedaka do Krakowa, duży szpital w Hucie. Mają okulistykę, że ho ho... Tyle, że nie było lekarza. To znaczy był, ale...
Sprawa chyba wyglądała paskudnie, bo migiem dzieciak znalazł się na Kopernika. Porządna uniwersytecka klinika. I lekarze byli i sprzętu od groma. Niestety pacjent miał mniej niż 15 lat i nie mogli go operować.
Odwieziono go ponownie do Huty, gdzie czeka do rana, aż lekarz się zjawi. Miejmy nadzieję, że załapie się na poranny zabieg, bo potem lekarza nie będzie. To znaczy... będzie...

A teraz proszę mi wytłumaczyć dlaczego prywaciarz jest gorszy od państwowego.

lll - 23-12-2012, 18:33

Kiedyś w pewnym mieście pojechałem z dzieciakiem do szpitala, bo miał kleszcza. Lekarz mu go nie wyjął, bo... ma refundację za dorosłych.
To tyle w kwestii idiotyzmów.

Jeśli chodzi o Twoje pytanie dlaczego prywaciarz jest gorszy od państwowego, to wydaje mi się, że odpowiedzi należy szukać w przeszłości i w PZPR-owskiej propagandzie państwowego, a raczej podsycaniu nienawiści do prywatnego. Bo jak prywatny to wiadomo - kombinator, naciągacz, złodziej pewnie, na pewno zarabia miliony a płaci pracownikom grosze.
Ta mentalność pozostała w ludziach i do dzisiaj jest podsycana zarówno przez SLD-owskich pachołków, jak i związkowych bandytów. Bo przecież nienawiść jest najłatwiej podsycić. Po co ludziom tłumaczyć, że jak coś będzie prywatne, to będzie zarządzane zgodnie z prawami rynku i w trosce o najlepszy interes zakładu. Bo im lepiej się czymś zarządza, tym większy zysk się osiąga. to nie jest skomplikowane.
Jednak o wiele łatwiej utrwalać w społeczeństwie przekonanie, że jak państwowe to przecież lepsze, bo za darmo. Tylko, że po pierwsze to nie za darmo, bo za nasze, a po drugie jak ktoś rządzi nie swoim tylko państwowym to ma to w d.., bo przecież, czy się stoi czy się leży 500zł się należy.
Zdrowe myślenie należy zacząć od prywatyzacji i płacenia za to co się otrzymuje, a nie od myślenia poddańczego i płacenia haraczu na zmarnowanie.
Najwyższy czas rozgonić tę czarno czerwono zieloną hołotę i powiedzieć stop tym którzy nas okradają.

pb - 23-12-2012, 18:51

lll napisał/a:
Kiedyś w pewnym mieście pojechałem z dzieciakiem do szpitala, bo miał kleszcza. Lekarz mu go nie wyjął, bo... ma refundację za dorosłych.



A doctor in Manhattan
Saved a dying man for free
It's a miracle

Roger Waters, It's A Miracle, 1992

trix - 27-12-2012, 16:03

Cytat:
Najwyższy czas rozgonić tę czarno czerwono zieloną hołotę i powiedzieć stop tym którzy nas okradają.


Czarno czerwono zielona ??

opornik - 26-02-2013, 10:09

Za RDN.
Cytat:
Od 1 marca miejskie przychodnie spółkami handlowymi
Utworzono: wtorek, 26, luty 2013 09:46

Największa miejska przychodnia w Tarnowie na Skłodowskiej - Curie już od 1 marca będzie spółką komercyjną. Wprowadza płatne wizyty u lekarzy specjalistów oraz płatne badania. To samo z druga miejską przychodnią - Mościckim Centrum Medycznym, które staje się spółką handlową.

Artur Asztabski - dyr. Zespołu Przychodni Specjalistycznych - uspokaja pacjentów, którzy się leczą na Fundusz, że płacący za wizytę nie będą wchodzić przed nimi do lekarza i nie wydłużą kolejki w poczekalni. Jak dodaje, możliwość sprzedawania usług i wprowadzenie płatnych wizyt u lekarzy pozwolą przychodni wykorzystać kadry i sprzęt w tych godzinach, kiedy on stoi pusty, a nie kosztem tych godzin, kiedy lekarze przyjmują pacjentów w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Kolejka pacjentów przyjmowanych w ramach NFZ jest rozpisana zawsze na co najmniej kilka tygodni lub miesięcy wcześniej, więc jeżeli w danym dniu pracownia działa 5 godz., to nadal będzie tak pracować, a kolejne godziny będą wydzielone osobno na komercję. Absolutnie chciałbym, aby tak to było oddzielone, a nie na tej zasadzie, że przychodzi pacjent, który chce zapłacić i wchodzi bez kolejki. To muszą być godziny inne. To nie może być kosztem pacjentów ubezpieczonych. Kontrakty z NFZ mamy już podpisane na ten rok i ilość świadczeń będzie taka sama, jak rok temu. Natomiast będziemy mogli świadczyć komercyjne usługi dla tych pacjentów, którzy będą chcieli zapłacić, bez szkody dla pacjentów, którzy leczą się na Fundusz - mówi Asztabski.

Przypomnijmy, prezydent miał plan skomercjalizowania, oprócz miejskich przychodni, również szpital miejski im. Edwarda Szczeklika. Jednak - po ostrych protestach związków zawodowych pracowników służby zdrowia - miasto wycofało się z tego pomysłu na rzecz połączenia szpitala Szczeklika ze szpitalem wojewódzkim. Jednak na razie nie ma żadnych konkretnych decyzji w tej sprawie pomiędzy miastem a władzami województwa małopolskiego.

Mówi Artur Asztabski:

Pobierz plik

http://www.rdn.pl/~radiom...kami-handlowymi

lll - 26-02-2013, 10:27

skoro już jesteśmy przy temacie to:

pb napisał/a:
ad2222 napisał/a:
Jakub Kwaśny napisał/a:
SPRYWATYZOWALI miejskie przychodnie (XXV lecia itp.)


I jak, jako radny, oceniasz pracę tych sprywatyzowanych przychodni? Pracują gorzej, lepiej, tak samo?



Odgrzebuję, bo zdaje się pytanie nadal jest bez odpowiedzi.

lll - 26-02-2013, 22:01

Cisza na morzu bałwan śpi...
opornik - 26-02-2013, 22:11

lll napisał/a:
Cisza na morzu bałwan śpi...

Tajemnica Handlowa wg KSH. :D

ad2222 - 26-02-2013, 22:16

opornik, Treść pytania odnosiła się do czasów sprzed KSH.
opornik - 26-02-2013, 22:25

Adaś, w naiwności swojej pomyślałem o wersji podstawowej z 1934 roku. :P
LordRuthwen - 08-04-2013, 07:33

Stało się co się stało w zeszłym tygodni, efekt tego taki, że wylądowałem na SOR i dziś miałem "iść" do ortopedy... Poszła żona rano zarejestrować mnie na Curie albo na Stary Szpital... raczej chciała to zrobić, bo pomimo tego, że była pierwsza przy okienku po otwarciu rejestracji - brak miejsc... w obu!
Okazuje się, że wszystkie miejsca są miejscami terminowymi, to ja się pytam, mam k...a przewidywać, że za miesiąc złamię nogę i zarezerwować sobie miejsce? To może na wszelki wypadek zajmę miejsca na najbliższy rok codziennie, żeby być przygotowanym?

Pytanie do znawców: pod jaki urząd należy przychodnia Curie? Nie pod UMT czasem?

lll - 08-04-2013, 08:09

Coś mi się o uszy obiło, że był w szpitalu w weekend "ortopedyczny dzień otwarty", czy cóś takiego. Może sobie wszystkie terminy zużyli na promocję.
LordRuthwen - 08-04-2013, 08:12

Powiem Ci szczerze, że mam do w d... całe życie mam płacić składki a nie ma dla mnie miejsca gdy idę raz na rok do lekarza?
defekator - 08-04-2013, 08:13

LordRuthwen napisał/a:


Pytanie do znawców: pod jaki urząd należy przychodnia Curie? Nie pod UMT czasem?



Z tego co się orientuję to pod UMT, chociaż nie wiem czy nie została już skomercjalizowana.
Jednak limity przyjęć nie zależą od UMT czy od przychodni ale od loterii NFZ. Los który wykupiłeś w niej za swoje składki niestety okazał się w tej sytuacji losem pustym ;)

LordRuthwen napisał/a:
Powiem Ci szczerze, że mam do w d... całe życie mam płacić składki a nie ma dla mnie miejsca gdy idę raz na rok do lekarza?


Mniej więcej tak to sobie wymyślili.
Wyboru jednak nie masz żadnego - poza pracą na czarno :(

LordRuthwen - 08-04-2013, 08:15

Jakie limity? Na początku kwietnia?
To jest najzwyklejsze uniemożliwienie dostępu do specjalisty.
Dzięki za odpowiedź, jest taki rodzaj papierka, którego boi się każdy urzędnik (info od znajomego w urzędzie :) ), zobaczymy co zrobią.

Albo płaceniem podatków za granicą...

defekator - 08-04-2013, 08:17

LordRuthwen napisał/a:
Jakie limity? Na początku kwietnia?


No na początku kwietnia. Do niektórych lekarzy kończą się już w styczniu :D
Czasami też przychodnie z tego co wiem limity równomiernie rozkładają na miesiące. I jak mają np refundację na 1200 zabiegów to realizują w każdym miesiącu po 100 a reszta musi poczekać - ale czy to prawda nie wiem w 100%.

lll - 08-04-2013, 08:26

O znalazłem:

"W Tarnowie będzie można skorzystać z bezpłatnych porad ortopedycznych. W niedzielę, w Międzynarodowym Dniu Zdrowia, 'nowy szpital" w Tarnowie organizuje Dzień Otwarty. 7 kwietnia w Szpitalu im. Św. Łukasza będzie można zwiedzić Oddział Ortopedyczny oraz Zakład Rehabilitacji."

Tak poważnie mówiąc, to kiedyś też potrzebowałem spotkać się z ortopedą i nie było problemu - na Szewskiej za 70 zł miły pan zajął się moją nogą.

Po raz kolejny wraca kwestia płacenia haraczu - opłaty z której nic nie wynika.

Kirk - 09-04-2013, 06:34

defekator napisał/a:
LordRuthwen napisał/a:
Jakie limity? Na początku kwietnia?


No na początku kwietnia. Do niektórych lekarzy kończą się już w styczniu :D
Czasami też przychodnie z tego co wiem limity równomiernie rozkładają na miesiące. I jak mają np refundację na 1200 zabiegów to realizują w każdym miesiącu po 100 a reszta musi poczekać - ale czy to prawda nie wiem w 100%.

Moja żona też ostatnio usłyszała w jednej przychodni od pani z okienka niemal z pretensjami, że teraz przychodzi jak już w styczniu wszystkie limity na ten rok zostały wyczerpane. Super, trzeba sobie choroby planować odpowiednio wcześniej. A gdyby tak podzielić te limity proporcjonalnie na 12 miesięcy? Obyłoby się bez większych rewolucji, a przynajmniej cień szansy zyskali by ci, którzy zachorowali (jak mogli?) w środku roku.

Kulfon - 09-04-2013, 12:30

Znajoma miała skierowanie do szpitala na dziecko wyczekała się całą noc na nowym szpitalu rano dowiedziała się że...... nie ma miejsc .... nóż się w kieszeni otwiera.
Ten kraj jest chory.

kolegi - 12-04-2013, 08:23

Kulfon napisał/a:
Znajoma miała skierowanie do szpitala na dziecko wyczekała się całą noc na nowym szpitalu rano dowiedziała się że...... nie ma miejsc .... nóż się w kieszeni otwiera.
Ten kraj jest chory.

I ludzie też :)
Co Wy myślicie, że czyja to jest wina?
Miejcie pretensje do ludzi. Sam pracuję w jednej z tarnowskich przychodni i jak widzę tą kolejkę do rejestracji od 5 rano przed przychodnia gdy są zapisy na kolejne miesiące to mnie brzuch boli ze śmiechu.
Oczywiście w kolejce stali bywalcy, od lat ci sami, nic się nie zmienia.
Średnia wieku 85lat.
To przez takich ludzi nie możecie się dostać do lekarzy!
Później widzę jak przychodzi pani w wieku 35 lat która chodzi do lekarza raz na ruski rok i akurat teraz musi, a tu zonk bo wszystkie osiedlowe raszple mają już zarezerwowane terminy na miesiąc do przodu bo one wiedzą przecież kiedy i jak będą chorować. Normalnie medium.
W efekcie końcowym miła młoda pani odchodzi od okienka zniesmaczona z myślą, że wcześniej sama wyzdrowieje niż się dostanie do doktora.
Oczywiście pretensje do kogo? No do rejestratorki bo to ona jest na pierwszej linii do odstrzału, przecież kobieta nie wyjdzie na osiedla i nie będzie wyklinać każdej starszej pani, którą tylko spotka na swojej drodze...

ad2222 - 12-04-2013, 09:17

I tu znowu kłania się wprowadzenie opłaty - 5,- za wizytę u lek rodzinnego, 10,- u specjalisty. Wtedy każdy dwa razy by pomyślał, zanim by się gdzieś zarejestrował.
trix - 12-04-2013, 23:21

kolegi napisał/a:
Oczywiście pretensje do kogo? No do rejestratorki bo to ona jest


Pretensje do samej siebie. Niech się zastanowi co jest tego przyczyną, i wyciągnie wnioski, zwłaszcza podczas wyborów.

opornik - 12-04-2013, 23:25

trix napisał/a:
zwłaszcza podczas wyborów
:D
A tymczasem Magistrat się chwali, że jest bardzo dobrze:

Cytat:
Miejskie placówki służby zdrowia na plusie

Pt 12.04.2013 10:37

B. B.

Znaczniki:

Zespół Przychodni Specjalistycznych, Mościckie Centrum Medyczne i Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika podsumowały miniony rok. Wnioski, zwłaszcza w obecnej, ogólnopolskiej, jak wiadomo nie najlepszej kondycji służby zdrowia, są zadowalające.

Przychodnia „na Curie”w kolejnym roku działalności była w pełni wypłacalna, mająca stabilną pozycję na rynku usług medycznych. 2012 rok Zakład zamknął zyskiem wynoszącym przeszło 600 tysięcy złotych. W poradniach specjalistycznych wykonano 253 tys. porad lekarskich dla 64 tys. pacjentów, ponadto objęto leczeniem w podstawowej opiece zdrowotnej 1650 pacjentów. Z opieki rehabilitacyjnej w ramach oddziału dziennego i rehabilitacji ambulatoryjnej skorzystało 6.425 pacjentów, którym wykonano dokładnie 227 tys. zabiegów rehabilitacyjnych. Ze świadczonych usług stomatologicznych w zakresie stomatologii zachowawczej, ortodoncji, chirurgii stomatologicznej, protetyki, chirurgii szczękowo-twarzowej skorzystało 6,7 tys. osób, którym wykonano 43 tys. procedur stomatologicznych. - Znaczące dla naszego Zakładu były świadczenia realizowane w ramach chirurgii jednego dnia, których wykonano 1393, w tym 211 zabiegów stomatologicznych w znieczuleniu ogólnym dla osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. W cieszącym się dużym zainteresowaniem oddziale dziennym psychiatrii leczeniem objęto 94 pacjentów, którzy spędzili w oddziale 3.565 tzw. osobodni – mówi prezes placówki Artur Asztabski.

Istotną gałęzią kompleksowego leczenia pacjentów w ZPS był prężnie działający dział diagnostyki medycznej. W 2012 roku wykonano 353 tys. badań dla 78 tys. pacjentów. Z działalności tej wykonywanej na rzecz pacjentów odpłatnie i innych placówek medycznych ZPS uzyskał 10% przychodów, co jest potwierdzeniem wysokiej jakości świadczonych usług w przyjaznych dla pacjentów warunkach. To także rok inwestycji. Dotyczyły one głównie zakupu serwera z macierzą dyskową. Przyczynił się on do usprawnienia funkcjonowania systemu informatycznego w przychodni. Dodajmy, że obydwie placówki, od marca, funkcjonują jako spółki. - Zgodnie z wolą radnych, w celu jak najlepszego rozwoju i perspektywy na przyszłość przeszły proces komercjalizacji – mówi dyrektor Centrum Spraw Społecznych Magdalena Osiak.

Lekarze z Mościckiego Centrum Medycznego udzielili w sumie 56 tys. porad, a medycy specjalistycznej opieki zdrowotnej ponad 17,5 tys. porad. W minionym roku MCM modernizował kolejne pomieszczenia, podnosząc bezpieczeństwo leczenia i komfort pacjentów. Ponieważ Mościckie Centrum Medyczne w dużej mierze specjalizuje się w medycynie pracy, zintensyfikowano pozyskiwanie nowych klientów, czego efektem było podpisanie kolejnych umów. Rok 2012 został zamknięty przez MCM dodatnim wynikiem finansowym, będącym rezultatem zarówno zwiększonej dyscypliny kosztów, realizowanej przy pełnym zrozumieniu i zaangażowaniu pracowników, jak i zwiększenia skali przychodów uzyskiwanych poza NFZ.

W oddziałach szpitalnych Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika, w ubiegłym roku, leczonych było ponad 16 tysięcy pacjentów, a w specjalistycznych poradniach przyszpitalnych udzielono ponad 32 tysiące porad czyli o 25% więcej niż poprzednio. Ogółem Szpital wypracował ponad 5 mln zł zysku.

Istotnym jest fakt, iż NFZ sfinansował leczenie prawie wszystkich pacjentów. Warto również podkreślić, iż prawie 5 % swoich przychodów (ok. 3 mln zł) Szpital pozyskuje z usług realizowanych odpłatnie na rzecz innych placówek medycznych, co jest potwierdzeniem wysokiej jakości usług diagnostycznych. Miniony rok to wykonane kolejne inwestycje, które podniosły bezpieczeństwo leczenia i komfort pobytu chorych. I tak w 2012 roku zmodernizowane zostały pomieszczenia oddziałów położnictwa, noworodków, kardiologii oraz pulmonologii. Zostały przygotowane pomieszczenia dla oddziału dziennej rehabilitacji, która powinna zostać uruchomiona w bieżącym roku. Utworzona i uruchomiona została „szkoła rodzenia”, cieszy się ona coraz większym zainteresowaniem przyszłych rodziców. Podobnie jak w każdym roku do większości pracowni diagnostycznych oraz oddziałów zakupiono nową aparaturę i sprzęt medyczny m.in. aparaty USG, kardiomonitory, defibrylatory, respiratory, stoły operacyjne i zabiegowe.

Najistotniejszym zakupem Szpitala w bieżącym roku, przy wsparciu finansowym Miasta, będzie rezonans magnetyczny, do którego Szpital przygotowuje się już teraz. Nowe urządzenie, które zastanie zainstalowane za ok. 4 miesiące zastąpi 10-letni, wysłużony aparat, który był jedynym rezonansem w Tarnowie przez siedem lat (do czasu uruchomienia pracowni RM w drugim tarnowskim szpitalu). Nowo zakupiony aparat RM będzie posiadał dużo większe możliwości diagnostyczne oraz wyższą jakość obrazowania, porównywalną z możliwościami aparatów zainstalowanych w klinikach.


Z całą pewnością jest to zasługa Pana Prezydenta.

PS
Panie Prezydencie, czy wie Pan, że do kardiologa w Przychodni Specjalistycznej można zarejestrować się na listopad?
Zdrowia Panu życzę.

kolegi - 12-04-2013, 23:45

ad2222 napisał/a:
I tu znowu kłania się wprowadzenie opłaty - 5,- za wizytę u lek rodzinnego, 10,- u specjalisty. Wtedy każdy dwa razy by pomyślał, zanim by się gdzieś zarejestrował.

Dokładnie! Polać mu!
Od dawna jestem za wprowadzeniem takiej opłaty ale dopiero wtedy zaczęłoby się... taki dobry pomysł, a coś mi się wydaję, że bylibyśmy o krok od wojny domowej.

Po za tym, że się ludzie rejestrują na przód bo z fusów wynika grypa/przeziębienie na 14-tego następnego miesiąca to uwielbiają jeszcze się rejestrować do kliku różnych lekarzy na wszelki wypadek jakby na tego nieszczęsnego 14-tego ten ich wziął jakiś urlop albo też zachorował - chociaż, stop, jak? Przecież lekarze nie chorują albo nie mogą chorować :lol: W sumie to sam już nie wiem.
Z tym, że o to dawno nie pytałem w rejestracji, a doszły mnie słuchy kiedyś o jakimś zacnym planie ze strony NFZu aby ukrócić ten proceder. Czy to już weszło, czy jest praktykowane? Nie wiem.

Aha i jeszcze jedno, dopóki NFZ będzie miał w tym kraju monopol nie liczyłbym na jakieś wybitne rewolucje.

Nie wiem jak zacytować w jednej odpowiedzi dwa posty więc powiem tylko, że odpowiedź kieruję do Kolegi poniżej. Taka krótka, zwięzła i na temat.

Kwestia władania naszym krajem przez rządzących to temat rzeka i jego się nie odważę rozpoczynać bo brakło by wódki w monopolowych z całego miasta zanim bym się w ogóle rozwinął. :P

Moje skromne zdanie/opinia - niema na tą chwilę w Naszym kraju żadnej partii godnej zaufania, której powierzyłbym rządy z czystym sumieniem i spokojnym snem.

Pozdrawiam wszystkich!

Kulfon - 13-04-2013, 06:41

opornik napisał/a:
A tymczasem Magistrat się chwali, że jest bardzo dobrze:
:lol:
opornik napisał/a:
Panie Prezydencie, czy wie Pan, że do kardiologa w Przychodni Specjalistycznej można zarejestrować się na listopad?
Skąd ma wiedzieć chodzi prywatnie albo rejestruje się z dnia na dzień ......bo przecież jest bardzo dobrze :lol:

Powiem na swoim przykładzie idę na Curie Skłodowską zarejestrować się do chirurga (prosty zabieg wycięcie kaszaka) spoko udało mi się dostać za 2 miesiące ,wizyta trwała może 3 minuty lekarz stwierdził tego kaszaka i .....zapisał mnie na usunięcie za 1,5 miesiąca hoho myślę sobie sprawa nabiera ''rozpędu'',przychodzę na termin pustki myślę sobie fajnie nie trzeba będzie długo czekać ....okazuję się że lekarz poszedł na urlop :lol: oczywiście nikt nawet nie zadzwonił nie poinformował ,no to idę do rejestracji robię raban ale wiadomo i tak to nic nie daje pani rejestratorka łaskawie ''przepisuje'' mnie na ''za dwa tygodnie'',przychodzę wreszcie po 3 godzinach udaje się wykonać zabieg , ściągnięcie szwów za 10 dni,spoko przychodzę ściągają szwy na badanie wyciętego ''materiału'' trzeba czekać kolejny miesiąc ,dobra udało się zarejestrować na kolejną wizytę za miesiąc z ''małym hakiem'', przychodzę wizyta słownie trwała 1 minutę lekarz mówi: ''eee niepotrzebnie pan przychodził nic nie ma''(chodziło o to że nie ma komórek rakotwórczych czy coś w tym stylu). Uffff sprawa ''szybko"załatwiona zeszło mi jedynie ......pół roku ..... a to był prosty zabieg wycięcia kaszaka ....jedyne 5 wizyt :lol:

Tak się tworzy kolejki pewnie za każdą wizytę mają płacone bo to ''osobna procedura'' wcale się teraz nie dziwię że każda większa przychodnia ma tyle ''wizyt'' .....PARANOJA :!:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group